Rekord gromi mistrza Gruzji! Fenomenalny początek turnieju
02.10.2014
Gruzinów awizowano przed turniejem jako głównego faworyta do zajęcia jednego z dwóch premiowanych awansem miejsc. Trudne otwarcie zmagań w Rydze na bielszczan wpłynęło mobilizująco. Bo już premierowe minuty pokazały, że z nadmiernym respektem podopieczni Adama Krygera do przeciwnika nie podejdą. Jeśli dochodziło do podbramkowych sytuacji w początkowej fazie gry, to mieli je właśnie mistrzowie Polski. W odstępie 10 minut powodzenie przynieść mogły próby Rafała Franza oraz Radka Polaska. Futsalowcy Iberii Star rytm złapali po okresie przewagi "rekordzistów". Każdy strzał znajdywał jednak pewną ripostę Bartłomieja Nawrata.
Tego, co wydarzyło się po przerwie chyba nikt nie spodziewał się. W 24. minucie wreszcie Rekord dopiął swego. Kamil Kmiecik asystował, a Piotr Szymura uderzył nie do obrony. Co ciekawe, Gruzini nie ruszyli do natychmiastowego odrabiania dystansu, wciąż więcej atutów przejawiali "biało-zieloni". A między 35. a 38. minutą zadali decydujące ciosy. Przy wszystkich trzech trafieniach udział miał Artur Popławski - raz jako asystent, dwukrotnie zaś w charakterze egzekutora. Gole numer trzy i cztery to już w dużej mierze następstwo gry va-banque czwartkowych rywali. Efektowne i nieoczekiwane 4-0 z silnym przeciwnikiem to znakomita wiadomość przed kolejnymi pojedynkami w futsalowej Lidze Mistrzów.
W piątkowy wieczór formę Rekordu sprawdzi gospodarz - Nikars Ryga. Mecz, który rozpocznie się o godzinie 19:00 będzie z całą pewnością bardzo trudny. Dodatkowo w bielskich szeregach zabraknie "kartkowiczów" - Andrzeja Szłapy oraz Jana Janovskyego.
Tego, co wydarzyło się po przerwie chyba nikt nie spodziewał się. W 24. minucie wreszcie Rekord dopiął swego. Kamil Kmiecik asystował, a Piotr Szymura uderzył nie do obrony. Co ciekawe, Gruzini nie ruszyli do natychmiastowego odrabiania dystansu, wciąż więcej atutów przejawiali "biało-zieloni". A między 35. a 38. minutą zadali decydujące ciosy. Przy wszystkich trzech trafieniach udział miał Artur Popławski - raz jako asystent, dwukrotnie zaś w charakterze egzekutora. Gole numer trzy i cztery to już w dużej mierze następstwo gry va-banque czwartkowych rywali. Efektowne i nieoczekiwane 4-0 z silnym przeciwnikiem to znakomita wiadomość przed kolejnymi pojedynkami w futsalowej Lidze Mistrzów.
W piątkowy wieczór formę Rekordu sprawdzi gospodarz - Nikars Ryga. Mecz, który rozpocznie się o godzinie 19:00 będzie z całą pewnością bardzo trudny. Dodatkowo w bielskich szeregach zabraknie "kartkowiczów" - Andrzeja Szłapy oraz Jana Janovskyego.
Polecane
Futsal Ekstraklasa