Rekord gra o podium, a Marwit o życie

20.03.2010
- Mecz z Rekordem jest dla nas spotkaniem "o życie". Musimy się w końcu przełamać, bo potem może być już za późno - mówi Marcin Mikołajewicz z Marwitu Toruń.
Najbliższy rywal Rekordu Bielsko-Biała w futsalowej ekstraklasie rzeczywiście nie ma łatwej sytuacji - na cztery kolejki przed końcem znajduje się w strefie spadkowej. Ponadto torunianie nie mogą odnieść zwycięstwa już od trzech meczów. - Tak już z nami jest, że mamy wyśmienite okazje do zdobycia gola, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Stąd się bierze nasza fatalna pozycja w tabeli - tłumaczy Mikołajewicz.

Bielszczanie natomiast wciąż mają szansę na zajęcie miejsca na podium - do trzeciego miejsca tracą pięć punktów. Rekord w ostatnim czasie jest w naprawdę dobrej dyspozycji. Wygrał trzy mecze z rzędu, a przed tygodniem pewnie pokonał Clearex w Chorzowie (5-2). - Uczciwie trzeba przyznać, że w pierwszym meczu szczęśliwie wywieźliśmy z Torunia remis. U gości dominuje ukraińska myśl trenerska, dlatego ze strony Marwitu można się spodziewać twardej, ostrej walki. My mamy jednak swoje cele, więc punktów stracić nie możemy - podkreśla Piotr Szymura, gwiazda zespołu z Bielska-Białej.

Początek niedzielnego spotkania o godzinie 18.00.
źródło: SportSlaski.pl / Rekord Bielsko-Biała

Przeczytaj również