Rekord - Gatta Active 2-3. Skuteczność po stronie gości

15.10.2014
Zaciętego i stojącego na wysokim poziomie widowiska futsalowego spodziewano się po środowym, zaległym meczu w Cygańskim Lesie. Dokładnie tak przebiegało spotkanie czołowych drużyn Futsal Ekstraklasy – Rekordu i Gatty Active.
Odsłona premierowa miała przebieg specyficzny. Obie drużyny dążyły do tego, by objąć prowadzenie, lecz pierwszy gol padł dopiero w 13. minucie, kiedy to bramkę bielszczan „odczarował” Marcin Olejniczak. Gospodarze odpowiedzieli, jak na mistrzów przystało. Rafał Franz zmusił defensywę rywali do kapitulacji. Identycznie wydarzenia na parkiecie przebiegły na samym finiszu pierwszej części. Na celny strzał Daniela Krawczyka ripostę najlepszą z możliwych znalazł Artur Popławski.

Po przerwie to aktywniejsi w całym spotkaniu gospodarze ruszyli do zdecydowanego natarcia. Wypracowali też sobie bramkowe szanse. W 24. minucie Franz strzelił w słupek, niebawem dwa pojedynki z Piotrem Szymurą wygrał golkiper zduńskowolan. Bramka dla Rekordu zdawała się być kwestią czasu, lecz po jednej ze strat Wojciecha Łysonia goście wyprowadzili wzorcową, skuteczną kontrę z wykończeniem autorstwa Olejniczaka. Nie podłamało to rzecz jasna mistrzów Polski, ale tym razem równie błyskawicznej odpowiedzi nie było. Próbowali Franz, Popławski i Jan Janovsky, z każdym z uderzeń radził sobie Dariusz Słowiński. Na obronie coraz bardziej futsaliści ze Zduńskiej Woli skupiali się im bliżej było końca potyczki. Utrudniało to jakość ofensywnych zagrań w szeregach podopiecznych Adama Krygera. Mimo tego, że okazje by wyrównać nadarzyły się, zabrakło miejscowym skuteczności. A po upływie 40 minut punktów, które pojechały wraz ze zwycięskim zespołem Gatty Active...



źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również