Rada Miejska zdecydowała - miasto udziałowcem TS Podbeskidzie SA
08.06.2011
- Podbeskidzie musi przekształcić się w spółkę prawa handlowego, bo tylko takie podmioty mogą występować w ekstraklasie - wyjaśniał podczas sesji prezydent Jacek Krywult. - Ponieważ miasto jest jednym z głównych sponsorów Podbeskidzia, powinno do tej spółki wejść. Ustaliliśmy, że wejdziemy jednym procentem, ale jako udziałowiec-założyciel mamy gwarancję, że wszystkie działania strategiczne będą musiały być podejmowane jednogłośnie, a więc także za naszą zgodą.
Do 15 czerwca bielski klub musi złożyć wniosek licencyjny, ale zrobi to jeszcze jako stowarzyszenie. Do początku rozgrywek ligowych, czyli do końca lipca musi się przekształcić w spółkę akcyjną, która przejmie wszystkie prawa i obowiązki wynikające z licencji.
- Moglibyśmy przekształcić stowarzyszenie w spółkę - wyjaśnił prezes Podbeskidzia, Janusz Okrzesik. - Ale chcemy, aby spółka oprócz celu, jaki jest uzyskanie licencji, miała dwa inne. Są nimi poprawa zarządzania (po przekształceniu będzie działać w oparciu o kodeks spółek handlowych) i pozyskanie nowych inwestorów, żeby zwiększyć budżet - dodał.
Początkowy skład akcjonariatu będzie wyglądał następująco: gmina - 1 proc., Murapol - 25 proc. oraz stowarzyszenie - 74 proc. Stowarzyszenie będzie zmniejszać swój udział w akcjach, jeśli pojawi się poważny sponsor. Niezależnie jednak od ilości posiadanych akcji, akcjonariusze-założyciele będą mieć przywileje. Np. potrzebna jest ich zgoda w takich sprawach, jak zmiana nazwy, siedziby czy profilu działania.
- Cały wypracowany zysk spółka będzie przeznaczała na działania statutowe - zaznaczył Okrzesik. - Zmieniamy formułę prawną działalności ze stowarzyszenia w spółkę, ale zasady pozostają te same. Tzn. spółka nie będzie wypłacać dywidend akcjonariuszom. Nie powstaje po to, żeby zarobić, ale żeby generować dochody na działalność spółki, czyli na profesjonalną piłkę nożną i piłkę nożną młodzieżową, bo przejmujemy grupy młodzieżowe. Świadomość tego muszą mieć ewentualni sponsorzy. Jedyny zysk, jaki mogą mieć, to prestiż - zakończył prezes beniaminka ekstraklasy.
Do 15 czerwca bielski klub musi złożyć wniosek licencyjny, ale zrobi to jeszcze jako stowarzyszenie. Do początku rozgrywek ligowych, czyli do końca lipca musi się przekształcić w spółkę akcyjną, która przejmie wszystkie prawa i obowiązki wynikające z licencji.
- Moglibyśmy przekształcić stowarzyszenie w spółkę - wyjaśnił prezes Podbeskidzia, Janusz Okrzesik. - Ale chcemy, aby spółka oprócz celu, jaki jest uzyskanie licencji, miała dwa inne. Są nimi poprawa zarządzania (po przekształceniu będzie działać w oparciu o kodeks spółek handlowych) i pozyskanie nowych inwestorów, żeby zwiększyć budżet - dodał.
Początkowy skład akcjonariatu będzie wyglądał następująco: gmina - 1 proc., Murapol - 25 proc. oraz stowarzyszenie - 74 proc. Stowarzyszenie będzie zmniejszać swój udział w akcjach, jeśli pojawi się poważny sponsor. Niezależnie jednak od ilości posiadanych akcji, akcjonariusze-założyciele będą mieć przywileje. Np. potrzebna jest ich zgoda w takich sprawach, jak zmiana nazwy, siedziby czy profilu działania.
- Cały wypracowany zysk spółka będzie przeznaczała na działania statutowe - zaznaczył Okrzesik. - Zmieniamy formułę prawną działalności ze stowarzyszenia w spółkę, ale zasady pozostają te same. Tzn. spółka nie będzie wypłacać dywidend akcjonariuszom. Nie powstaje po to, żeby zarobić, ale żeby generować dochody na działalność spółki, czyli na profesjonalną piłkę nożną i piłkę nożną młodzieżową, bo przejmujemy grupy młodzieżowe. Świadomość tego muszą mieć ewentualni sponsorzy. Jedyny zysk, jaki mogą mieć, to prestiż - zakończył prezes beniaminka ekstraklasy.
Polecane
I liga