Punkt wywieziony z jaskini lwa

18.03.2017
Podbeskidzie ma prawo być zadowolone z dzisiejszego spotkania, bowiem bielszczanom udało się wyrwać punkt liderowi z Chojnic. Jedyną bramkę dla zespołu trenera Jana Kociana zdobył Szymon Lewicki.
TS Podbeskidzie
Choć spotkanie na boisku lidera Nice 1. Ligi toczone było w strugach deszczu, zespoły z Bielska i Chojnic stworzyły naprawdę dobre widowisko. Większą ilością pochwał po pierwszej połowie należało jednak obdarzyć Chojniczankę, bowiem cały czas tworzyła sobie okazje bramkowe, mimo gry w osłabieniu. Już w 19. minucie sędzia Zbigniew Dobrynin odesłał do szatni Pawła Zawistowskiego, bowiem ten "popisał się" nakładką na Tomasza Podgórskiego. Działania ofensywne lidera opłaciły się w drugiej minucie doliczonego czasu gry w pierwszej połowie - wówczas Jakub Biskup wykonywał rzut wolny i gdy wydawało się, że piłka minie wszystkich zawodników i opuści plac gry, nieupilnowany Jacek Podgórski dołożył nogę i pokonał Rafała Leszczyńskiego strzałem z najbliższej odległości.

Skromna grupka kibiców Podbeskidzia, która udała się w daleki wyjazd na Pomorze, mogła mieć obawy, że ich ulubieńcy załamią się po tym golu do szatni. "Górale" rozwiali jednak wszystkie obawy swoich fanów dokładnie 6 minut po wznowieniu spotkania przez sędziego Dobrynina. Ponownie z dobrej strony pokazał się Nermin Haksić, który wykorzystał bierność obrońców gospodarzy, zagrał piłkę do Szymona Lewickiego, a urzędujący król strzelców pierwszej ligi nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Dla byłego piłkarza bydgoskiego Zawiszy to czwarty gol w tym sezonie ligowym. 

Wynik 1:1 ostatecznie nie uległ zmianie, chociaż nie da się ukryć, że groźniejsze akcje ofensywne tworzyła sobie ekipa trenera Piotra Gruszki. W 66. minucie było szczególnie blisko bramki, jednak golkiper Podbeskidzia wyłapał piłkę z linii bramkowej. Choć piłkarze drużyny gospodarzy zgłaszali akces do arbitra, że futbolówka przekroczyła wspomnianą linię, ten nie zmienił swojej decyzji. 

Chojniczanka tym samym podtrzymała swoją znakomitą serię meczów na własnym boisku, jednak z początku sezonu podopieczni Piotra Gruszki mogą być średnio zadowoleni. W trzech pierwszych wiosennych meczach zespół z Chojnic aż trzykrotnie zremisował, jednak dalej utrzymuje pozycje lidera i korzysta ze straty punktów pozostałych ekip z czołówki. Podbeskidzie na ten moment w stawce jest dziesiąte i dalej traci do lidera 10 punktów. Zespół z Bielska powinien być jednak zadowolony z swojego wyniku, gdyż pomimo osłabienia to gospodarze byli stroną lepszą i to oni mieli więcej szans na zmianę rezultatu.

 
Chojniczanka Chojnice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0)
 
1:0 - Jacek Podgórski - 45+2'
1:1 - Szymon Lewicki - 51' 
 
Chojniczanka: Budziłek - J. Podgórski, Biernat, Kieruzel, Pietruszka - Niedziela (83' Kosakiewicz), Zawistowski, Grzelak, Rybski, Biskup (71' Jakóbowski) - Mikołajczak. 
 
Podbeskidzie: Leszczyński - Gumny, Malec, Magiera, Moskwik - Podgórski (83' Bartosz Jaroch), Janota, Hanzel, Haskić, Sierpina - Lewicki (83' Demjan). 

Żółte kartki: Kieruzel, J.Podgórski (Chojniczanka) - Janota, T.Podgórski, Hanzel, Moskwik (Podbeskidzie)
Czerwona kartka: Zawistowski (19', za brutalny faul). 
 
Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź)

autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również