Puchar Polski: Rekord jedzie do Łęczycy, a chciałby... na urlopy
28.05.2010
Zespół z Łęczycy ma jeszcze całkiem świeże rany zadane przez... Rekord. W ostatniej kolejce ekstraklasy futsalu, Hurtap miał świetną sytuację - musiał "tylko" pokonać bielszczan we własnej hali i o tytuł zagrałby w dodatkowym meczu z Akademią. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6-6 i nowym czempionem został zespół z Pniew. Okazja do zemsty nadarzy się już dzisiaj o godzinie 18:00. Okazja tym lepsza, że zawodnicy Marcina Biskupa awans do półfinału zapewnili sobie ledwie trzy dni wcześniej w ciężkim starciu z Krakbetem Kraków. Przygotowanie fizyczne może więc odegrać kluczową rolę. Czy rzeczywiście tak będzie? Z bielskiego obozu dochodzą sprzeczne sygnały.
- W eliminacjach Mistrzostw Europy w futsalu rozgrywa się mecze nawet codziennie, tak więc trzydniowa przerwa to nie jest w tej dyscyplinie coś nadzwyczajnego. Wiadomo, że 11 miesięcy jesteśmy non-stop w cyklu treningowym i każdy gdzieś tam to odczuwa. Gdybyśmy podchodzili do pucharu z pełną determinacją pewnie byśmy nie wytrzymali, ale nie spinamy się i to ułatwia nam grę - tłumaczy Szymura. Pewne obawy ma natomiast Paweł Budniak - Może być problem z przygotowaniem kondycyjnym w meczu z Hurtapem, zwłaszcza, że każdy myślami jest już na wakacjach - mówi. Zgadza się z nim Szymański - Chcemy już urlopów i nie może to nikogo dziwić, bo jest to dla nas najdłuższy sezon w historii. Jesteśmy na lekkim roztrenowaniu, gramy bez presji, a to... daje szanse na dobre wyniki - zapowiada.
Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że żadnego starcia nie odpuszczą, a odrobina luzu nie oznacza przechodzenie obok meczu, lecz więcej polotu w grze. Kto zna drużynę Rekordu ten wie, że naprawdę się nie podda, nawet za cenę krótszych wakacji.
- W eliminacjach Mistrzostw Europy w futsalu rozgrywa się mecze nawet codziennie, tak więc trzydniowa przerwa to nie jest w tej dyscyplinie coś nadzwyczajnego. Wiadomo, że 11 miesięcy jesteśmy non-stop w cyklu treningowym i każdy gdzieś tam to odczuwa. Gdybyśmy podchodzili do pucharu z pełną determinacją pewnie byśmy nie wytrzymali, ale nie spinamy się i to ułatwia nam grę - tłumaczy Szymura. Pewne obawy ma natomiast Paweł Budniak - Może być problem z przygotowaniem kondycyjnym w meczu z Hurtapem, zwłaszcza, że każdy myślami jest już na wakacjach - mówi. Zgadza się z nim Szymański - Chcemy już urlopów i nie może to nikogo dziwić, bo jest to dla nas najdłuższy sezon w historii. Jesteśmy na lekkim roztrenowaniu, gramy bez presji, a to... daje szanse na dobre wyniki - zapowiada.
Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że żadnego starcia nie odpuszczą, a odrobina luzu nie oznacza przechodzenie obok meczu, lecz więcej polotu w grze. Kto zna drużynę Rekordu ten wie, że naprawdę się nie podda, nawet za cenę krótszych wakacji.
Polecane
Futsal Ekstraklasa