Przyjmujący JW: Nie do końca wykorzystaliśmy swoje możliwości

18.04.2013
- Niemniej z sezonu na sezon konkurencja jest coraz silniejsza i trzeba się sporo natrudzić, by osiągnąć sukces - mówi Krzysztof Gierczyński, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, który marzy o Lidze Mistrzów.
- Pewnie, że mogło być lepiej, ale jak się obiektywnie przeanalizuje wydarzenia z parkietu, to ten brąz jest bardzo cenny. Zdobywałem już wiele medali z różnymi klubami i każdy z nich smakuje podobnie - twierdzi Gierczyński.

Jastrzębianom pewnie nie ułatwiało zadania to, że od początku sezonu grali pod presją. -  Każdy działa w taki sposób i pewnie w innych dziedzinach życia jest podobnie. Stres jest wkalkulowany w nasz zawód i trzeba sobie z tym radzić. Jedni, mniej doświadczeni, znoszą to nieco gorzej od tych bardziej doświadczonych. Z chwilą startu do sezonu każdy ma swoje oczekiwania. Myśmy wcale nie ukrywali wysokich aspiracji, ale - śmiem twierdzić - nie do końca wykorzystaliśmy swoje możliwości. Może to wypowiadam pod wpływem emocji, ale pewnie i tak każdy z nas będzie miał podobne odczucia - dodaje.

Mimo to, jastrzębianie mają wszelkie szanse, by zagrać w Lidze Mistrzów, bowiem najprawdopodobniej zostanie im przyznana "dzika karta". - Tak wszyscy mówią, ale to organizatorzy przyznają "dziką kartę". Z logicznego punktu widzenia należy się nam. To byłby kolejny bodziec dla drużyny i doświadczenie dla nas wszystkich. Mnie ta perspektywa już mobilizuje... - nie ukrywa. Czy to oznacza jego pozostanie w Jastrzębiu? - Mam nadal ważny kontrakt i chciałbym go wypełnić. W mieście jest klimat do siatkówki i przyjemnie pracuje się w takim klubie. Odpoczniemy chwilę i znów podejmiemy nowe wyzwania - kończy Krzysztof Gierczyński.
źródło: Sport

Przeczytaj również