Przełamał się dopiero na wypożyczeniu. Po półtorarocznej przerwie!

29.03.2010
Kilka lat temu był uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych graczy Podbeskidzia. Krzysztof Zaremba udanie zaczął przygodę z bielszczanami, ale później się zagubił. Może wróci na właściwie tory?
Obecnie rosły napastnik przebywa na wypożyczeniu w grającym w II lidze Pelikanie Łowicz. W miniony weekend przyczynił się do zwycięstwa 4-0 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, strzelając gola i zaliczając asystę. Było to pierwsze trafienie Zaremby od ponad półtora roku!

Poprzednio wychowanek Cisu Jaszczurowa trafił 3 września 2008 roku w spotkaniu z Dolcanem Ząbki. Jego długotrwała niemoc strzelecka nie wynikała jednak z przewlekłej kontuzji czy permanentnego przesiadywania na ławce. Przeciwnie, Zaremba zagrał w tym czasie w 35 meczach, a jego licznik minut bez gola zatrzymał się w niedzielę na liczbie 1705! Można sobie tylko wyobrażać, jak wielka musiała być ulga 23-letniego zawodnika. Kto wie, czy po odblokowaniu się nie zacznie zdobywać bramek seriami, wszak taką sytuację widzieliśmy już wielokrotnie.

W tym samym meczu 85 minut na boisku spędził Damian Chmiel - pomocnik również wypożyczony z Podbeskidzia do Pelikana.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również