Przeklinają remisy w Gliwicach
02.03.2009
Obrońcy tytułu przegrali w lidze zaledwie raz. Mniej porażek zanotowało tylko Jango. Jednak P.A. Nova traci do pierwszych w tabeli katowiczan aż dziewięć punktów. Ta różnica wynikła na skutek tego, że gliwiczanie aż 7-krotnie dzielili się punktami ze swoimi rywalami.. - Byliśmy zadowoleni z remisu tylko po meczu z Jango. Wszystkie inne były naszymi porażkami - twierdzi Sowiński.
W Gliwicach już od pewnego czasu zastanawiają się, co jest przyczyną tego, że drużyna nie potrafi wygrywać. - Moim zawodnikom wydaje się, że niektóre spotkania można wygrać na stojąco. Pomimo tego, że już kilka razy się na tym "przewieźli", to nadal nie potrafią wyciągnąć wniosków. Mecz z Gaszyńskimi nie był pierwszym w tym sezonie, w którym trzeba było gonić wynik na skutek kiepskiej gry w pierwszej połowie - wyjaśnia szkoleniowiec P.A. Novej.
Inaczej na przyczyny nierównej gry zapatruje się lider mistrzów Polski, Błażej Korczyński. - Wyjazdy na kadrę: Zbigniewa Mirgi, Bartłomieja Nawrata, Rafała Franza i moje nie służą zespołowi. Drużyna trenuje wówczas w okrojonym składzie i efekty tego widać w kolejnych spotkaniach - tłumaczy reprezentant kraju.
Mistrzowie kraju po cichu liczyli, że uda im się obronić tytuł. - Po ostatnim remisie Jango w Rudzie Śląskiej powiedzieliśmy sobie, że może jeszcze nie wszystko stracone. Tym bardziej, że katowiczanie muszą jeszcze przyjechać do nas na mecz. Remis z Gaszyńskimi definitywnie przekreślił nasze nadzieje - ze smutkiem mówi opiekun gliwiczan. Mało tego, P.A. będzie miała również problemy, by znaleźć się na podium rozgrywek. - Z taką grą to my nie zasługujemy na medal - kończy Korczyński.
W Gliwicach już od pewnego czasu zastanawiają się, co jest przyczyną tego, że drużyna nie potrafi wygrywać. - Moim zawodnikom wydaje się, że niektóre spotkania można wygrać na stojąco. Pomimo tego, że już kilka razy się na tym "przewieźli", to nadal nie potrafią wyciągnąć wniosków. Mecz z Gaszyńskimi nie był pierwszym w tym sezonie, w którym trzeba było gonić wynik na skutek kiepskiej gry w pierwszej połowie - wyjaśnia szkoleniowiec P.A. Novej.
Inaczej na przyczyny nierównej gry zapatruje się lider mistrzów Polski, Błażej Korczyński. - Wyjazdy na kadrę: Zbigniewa Mirgi, Bartłomieja Nawrata, Rafała Franza i moje nie służą zespołowi. Drużyna trenuje wówczas w okrojonym składzie i efekty tego widać w kolejnych spotkaniach - tłumaczy reprezentant kraju.
Mistrzowie kraju po cichu liczyli, że uda im się obronić tytuł. - Po ostatnim remisie Jango w Rudzie Śląskiej powiedzieliśmy sobie, że może jeszcze nie wszystko stracone. Tym bardziej, że katowiczanie muszą jeszcze przyjechać do nas na mecz. Remis z Gaszyńskimi definitywnie przekreślił nasze nadzieje - ze smutkiem mówi opiekun gliwiczan. Mało tego, P.A. będzie miała również problemy, by znaleźć się na podium rozgrywek. - Z taką grą to my nie zasługujemy na medal - kończy Korczyński.
Polecane
Futsal Ekstraklasa