"Przegraliśmy przez indywidualne błędy... ale pretensji nie mam"

21.09.2012
Robert Kasperczyk na konferencji po spotkaniu Korona - Podbeskidzie nie miał najszczęśliwszej miny. Trener "Górali" przyznał, że jego drużyna przegrała to spotkanie, bo straciła dwa gole po indywidualnych błędach.

Swoją wypowiedź trener Kasperczyk rozpoczął od gratulacji dla zwycięzców, a później lakonicznie skomentował spotkanie. - Myślę, że był to emocjonujący mecz. Przegraliśmy 2-1, a bramki straciliśmy po błędach indywidualnych. Pretensji do swoich zawodników mieć jednak nie mogę, gdyż nie zabrakło ambicji, zaangażowania i gry do końca. Błędy będziemy jeszcze analizować, ale jeśli determinacja będzie taka jak dzisiaj, a uda nam się wyeliminować te wpadki, to będzie dobrze...

Z kolei Leszek Ojrzyński zachował kurtuazję i podziękował za gratulacje, a na sam koniec zadedykował zwycięstwo tragicznie zmarłemu przed pięciu laty kibicowi Korony.

- Miło słyszeć gratulacje po zwycięstwie, bo jest to nasza pierwsza wygrana w tym sezonie... Łatwo dziś nie było. Wygrywaliśmy 2-0, a potem Podbeskidzie strzeliło bramkę kontaktową i nieco najedliśmy się strachu. Mieliśmy jeszcze parę kontr, które powinniśmy byli wykorzystać... ale tyle dobrze, że te niewykorzystane sytuacje się na nas nie zemściły. Styl gry nie był dziś najlepszy, ale nie on, a trzy zdobyte punkty są najważniejsze.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również