Przedstawiciele trzech klubów ekstraklasy oglądali mecz IV ligi

01.05.2013
Rzadko się zdarza, by na meczu IV-ligowym można było spotkać przedstawicieli trzech klubów ekstraklasy. A tak było podczas spotkania Rekordu z Gwarkiem Ornontowice. Kto przyjechał do Bielska-Białej?
Najmniejszym zaskoczeniem była obecność w Cygańskim Lesie przedstawicieli Podbeskidzia Bielsko-Biała. Grzegorz Więzik, dyrektor sportowy "Górali", jest w każdy weekend na wielu spotkaniach w całym regionie. To w końcu należy do jego obowiązków. Warte podkreślenia jest natomiast, że spotkanie oglądał też Wojciech Borecki, prezes Podbeskidzia, który dziś był już też na meczu BKS-u Stal Bielsko-Biała z Przyszłością Rogów (0-1).

Wśród osób obecnych na stadionie Rekordu wypatrzyliśmy też... Andrzeja Urbańczyka, kierownika Ruchu Chorzów. - W pewien sposób pomagam Gwarkowi Ornontowice, stąd moja obecność tutaj - tłumaczy.

Trzecim ekstraklasowym klubem, który był reprezentowany na IV-ligowym meczu był Mateusz Matras, piłkarz Piasta Gliwice, który oglądał jak radzi sobie w bramce Gwarka jego brat Damian. - Akurat dziś nie mieliśmy treningu, więc mogłem przyjechać do Bielska-Białej. Zwykle nie mam okazji oglądać, jak sobie radzi, bowiem my też w weekendy rozgrywamy swoje mecze - przyznaje.

Spotkanie zakończyło się remisem 2-2. To jednak Gwarek może być bardziej niezadowolony z wyniku, bo zawodnicy Damiana Galei mieli w końcówce znakomite okazje bramkowe.
autor: TRE

Przeczytaj również