Protest kibiców Podbeskidzia. „Nasze stosunki z klubem uległy pogorszeniu”

10.04.2015
Kibice „Górali” działający w ramach Stowarzyszenia Sympatyków Klubu wydali dziś oświadczenie, w którym zarzucają klubowi brak odpowiedniej współpracy. Wcześniej w Bielsku-Białej wywieszone zostały transparenty pod adresem kierownika ds. bezpieczeństwa bielskiego klubu.
Rafał Rusek/Press Focus
W piątek 10 kwietnia Stowarzyszenie Sympatyków Klubu wydało oświadczenie następującej treści:

„Czasami w życiu należy podjąć trudne decyzje. Od wielu lat dbamy o to, by wszyscy kibice Podbeskidzia czuli się jak najlepiej na własnym stadionie. Przygotowujemy oprawy, prowadzimy doping, pomagamy z organizacją wyjazdów a przede wszystkim reprezentujemy ogół kibiców Podbeskidzia. Wielokrotnie interweniowaliśmy w imieniu nas wszystkich. Nasze stosunki z klubem uległy jednak znacznemu pogorszeniu. Rozmowy z przedstawicielami klubu od dłuższego czasu tylko potęgują frustrację. Oczekując odpowiednich reakcji na przedstawione problemy, raz po raz zbywani byliśmy obietnicami poprawy. Z biegiem czasu odchodziły one w zapomnienie, podczas gdy tzw. spraw bieżących nie ubywało. Doszło do sytuacji, w której przedstawiciele klubu, zwłaszcza kierownik do spraw bezpieczeństwa - pan Lesław Czyż, całkowicie przestali liczyć się z naszym zdaniem. Oto kilka przykładów wciąż nierozwiązanych problemów:
- brak obiecywanego gniazda na stadionie,
- brak nagłośnienia na stadionie,
- ścisła kontrola flag i opraw,
- problemy ze ochroną,
- całkowita ignorowanie naszego zdania – tutaj można wiele by pisać,
- oczernianie kibiców Podbeskidzia i powielanie nieprawdziwych informacji przez kierownika bezpieczeństwa,
- brak sugestii rozwiązania problemów organizacji dnia meczowego (kolejki do kas, do bram, kwestia parkingów i blokad)
- zatrzymywanie i niewpuszczanie na stadion ludzi pod prozaicznymi pretekstami, np. przez koszulki z napisem „ANTY PZPN” (również na prośbę Lesława Czyża),
- brak chęci ku wpuszczaniu kibiców przyjezdnych,
- brak wymiany informacji na linii klub – kibice (wszystkiego dowiadujemy się ze źródeł innych niż oficjalne),
- łamanie wcześniejszych ustaleń,
- wiele innych zaniedbań.

W związku powyższym SSKP Bielsko-Biała podejmie odpowiednie kroki, aby rozwiązać tę sytuację. Atmosfera na meczach nie może być pod dyktatem jednej osoby, zupełnie niezwiązanej z jej kreowaniem. Stowarzyszenie będzie informować o podjętych działaniach za pośrednictwem Fanpage BielskaTwierdza.pl. Jednocześnie zaprzeczamy głosom, że wszelkie decyzje to pokłosie wydarzeń związanych z meczem TS Podbeskidzie - Legia. Wszelakie postanowienia są efektem długotrwałego kumulowania się w/w przyczyn.”


Wcześniej upust swojemu niezadowoleniu fani dali za pomocą transparentów, które pojawiły się w okolicach siedziby klubu przy ulicy Widok w Bielsku-Białej. Wobec narastającej, ostrej krytyki kierownik ds. bezpieczeństwa Lesław Czyż mówił: – Bezpieczeństwo jest dla mnie priorytetem. Wszystkie działania są prowadzone na stadionie w tym celu, aby nie dopuścić do zakłócenia widowiska sportowego. Trzeba pamiętać, że musimy zapewnić bezpieczeństwo każdemu z kibiców. Na mecze w Bielsku-Białej przychodzi sporo rodzin z dziećmi. Wulgarne zachowania ludziom nie podobają się, nie są przyzwyczajeni do takiej atmosfery i w przypadku takich przyśpiewek, jakie miały miejsce wielu naszych sympatyków zrazimy do przychodzenia na mecze Podbeskidzia – zaznaczył w odniesieniu do słownych utarczek pomiędzy kibicami Podbeskidzia i BKS-u podczas niedawnego meczu Pucharu Polski w Bielsku-Białej.

W najbliższy wtorek 14 kwietnia ma dojść do spotkania władz klubu z przedstawicielami kibiców, by uzgodnić kompromis we wzajemnych relacjach.
źródło: SportSlaski.pl
autor: MN

Przeczytaj również