Prezes wzmocnił ekipę kibiców i zagrał przeciw swoim futsalistom
30.05.2010
Wzmocnił on drużynę kibiców, którzy zagrali z pierwszą drużyną. Rozegrano dwie połowy po 20 minut, w których padły aż... 34 bramki. Dwie ostatnie minuty zamieniły się na parkiecie w istny chaos, bowiem na placu gry pojawili się wszyscy zawodnicy obu ekip. Kibice postanowili bronić korzystnego wyniku 16-17. Sztuka ta im się nie udała, bo do remisu doprowadził... bramkarz GKS-u, Rafał Krzyśka. W zamieszaniu w polu karnym zdołał skierować piłkę do bramki głową!
Kiedy rozległa się ostatnia syrena, wszyscy fani wbiegli na parkiet, aby cieszyć się razem z piłkarzami. Futsaliści podziękowali kibicom i oczywiście oddali swoje koszulki. Trener Grzegorz Morkis podziękował kibicom za pomoc w walce o utrzymanie. - W tym roku obchodzimy 15-lecie istnienia klubu. Mieliśmy sporo pecha w tym sezonie, ale na koniec karta się odwróciła i możemy się cieszyć. Małym bo małym, ale jednak sukcesem, jakim jest utrzymanie - cieszył się Morkis, którego za wypełnienie celu dziękował prezes Jachym.
Kiedy rozległa się ostatnia syrena, wszyscy fani wbiegli na parkiet, aby cieszyć się razem z piłkarzami. Futsaliści podziękowali kibicom i oczywiście oddali swoje koszulki. Trener Grzegorz Morkis podziękował kibicom za pomoc w walce o utrzymanie. - W tym roku obchodzimy 15-lecie istnienia klubu. Mieliśmy sporo pecha w tym sezonie, ale na koniec karta się odwróciła i możemy się cieszyć. Małym bo małym, ale jednak sukcesem, jakim jest utrzymanie - cieszył się Morkis, którego za wypełnienie celu dziękował prezes Jachym.
Polecane
Futsal Ekstraklasa