Prezes Rekordu ma receptę na pokonanie wicemistrza kraju

10.10.2009
- Właśnie takie konfrontacje pokażą, na co tak naprawdę nas stać - prezes Rekordu Bielsko-Biała, Janusz Szymura, nie traci nadziei przed podróżą do Pniew, gdzie lider spotka się z Akademią.
Po trzech kolejkach najwyższej klasy rozgrywkowej futsalu, nieoczekiwanie palmę pierwszeństwa dzierży beniaminek z Bielska-Białej. - Jest to niespodzianka, ale pomógł nam kalendarz - mruży oko prezes Rekordu, Janusz Szymura. - Dwa pierwsze pojedynki rozegraliśmy z drużynami, które do ekstraklasy awansowały dzięki barażom. Dopiero GKS był etatowym ligowcem i od razu poprzeczkę mieliśmy zawieszoną bardzo wysoko - zauważa.

Przed zawodnikami z Podbeskidzia prawdziwe testy prawdy dopiero nadejdą. Pierwszy? Już dzisiaj! Rekord zmierzy się bowiem z wicemistrzem kraju, Akademią Pniewy. - I właśnie takie konfrontacje pokażą, na co tak naprawdę nas stać. W końcu nasz przeciwnik to jeden z głównych faworytów do tytułu mistrzowskiego - dodaje Szymura. - Recepta na wyjazdową potyczkę z Akademią jest jednak prosta: zagrać tak... jak w drugiej połowie meczu z tyszanami - śmieje się "sternik" Rekordu. Przypomnijmy, że w spotkaniu z GKS-em Jachym, "Rekordziści" przegrywali po pierwszej części gry 4-0, by ostatecznie zainkasować jakże cenny punkt.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również