Prezes Podbeskidzia: To skandal! Pozamiatali nas przy zielonym stoliku
16.07.2009
Na wczorajszym posiedzeniu Komisja ds. Nagłych PZPN debatowała nad losem kilku klubów, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że kwestia Podbeskidzia była rozstrzygnięta już dużo wcześniej. W Bielsku-Białej nadzieję mieli jednak do końca. - Te decyzje to skandal! - Jerzy Wolas nie zamierza owijać w bawełnę. - Skoro raz jeszcze rozpatruje się sprawę licencji dla ŁKS-u, to my powinniśmy dostać szansę walki w barażu. Podkreślam - szansę! Przecież nie prosiliśmy o miejsce w ekstraklasie - wścieka się prezes "Górali". Werdykt PZPN-owskiej komisji sprawił - mówiąc wprost - że decydenci piłkarskiej centrali na Rychlińskiego nie są już mile widziani.
Jeszcze wcześniej "na pieńku" miał z bielszczanami Antoni Piechniczek. - Mówił, że nie będzie nam załatwiał awansu przy zielonym stoliku, a wczoraj właśnie przy nim znów udowodniono, jakie zasady rządzą naszym futbolem. Przypominam sobie również słowa prezesa Lato, który stwierdził kiedyś, że jeśli uda mu się zrobić coś dobrego dla polskiej piłki, to ze stadionów znikną obelgi na związek. Teraz będzie ich jeszcze więcej. To wymowne - dodaje Wolas.
Dzisiaj w mieście na wszelkie możliwe sposoby odmienia się słowo... "układy". - Może panowie z PZPN-u powinni już teraz ustalić, które kluby dostaną licencje na kolejne sezony. Ot tak, za zasługi - wskazuje prezes Podbeskidzia i przypomina drogę, jaką przez ostatnie lata przeszli w Bielsku-Białej. Zaczęło się od kary za korupcję, której towarzyszyły ogromne braki w klubowej kasie. "Górale" swoje odpokutowali i dziś nie mieliby problemów z uzyskaniem pozwolenia na grę w ekstraklasie. Teoretycznie. Bo w naszym futbolu niczego nie da się przewidzieć.
Jeszcze wcześniej "na pieńku" miał z bielszczanami Antoni Piechniczek. - Mówił, że nie będzie nam załatwiał awansu przy zielonym stoliku, a wczoraj właśnie przy nim znów udowodniono, jakie zasady rządzą naszym futbolem. Przypominam sobie również słowa prezesa Lato, który stwierdził kiedyś, że jeśli uda mu się zrobić coś dobrego dla polskiej piłki, to ze stadionów znikną obelgi na związek. Teraz będzie ich jeszcze więcej. To wymowne - dodaje Wolas.
Dzisiaj w mieście na wszelkie możliwe sposoby odmienia się słowo... "układy". - Może panowie z PZPN-u powinni już teraz ustalić, które kluby dostaną licencje na kolejne sezony. Ot tak, za zasługi - wskazuje prezes Podbeskidzia i przypomina drogę, jaką przez ostatnie lata przeszli w Bielsku-Białej. Zaczęło się od kary za korupcję, której towarzyszyły ogromne braki w klubowej kasie. "Górale" swoje odpokutowali i dziś nie mieliby problemów z uzyskaniem pozwolenia na grę w ekstraklasie. Teoretycznie. Bo w naszym futbolu niczego nie da się przewidzieć.
Polecane
I liga