Prezes Podbeskidzia odchodzi. Górnik weźmie Brosza?

06.06.2009
Podczas gdy Bielsko-Biała żyje jeszcze przegraną szansą na awans do ekstraklasy, swoje odejście ogłosił prezes Jerzy Wolas. Nie wiadomo, co dalej z trenerem Marcinem Broszem.
W to, że skutkiem przegranej walki o awans do ekstraklasy będą zmiany w klubie, nikt nie wątpił. Mało kto jednak przypuszczał, że rozpoczną się one tak szybko. Tymczasem jeszcze wczoraj rozstanie z fotelem prezesa ogłosił Jerzy Wolas. - Nie chodzi wcale o brak promocji na salony. Decyzję podjąłem już w zimie, ale nietaktem było ją wtedy ogłaszać - wyjaśnia sam zainteresowany. - Mam swoje problemy rodzinne, a poza tym firmę, której muszę doglądać. Nie jestem już młodzieniaszkiem. Praca na dwa fronty to coś ponad moje siły - przekonuje Wolas.

[url=http://www.sportslaski.pl/interview.php?id=66&title=Jerzy Wolas-Szatnia p%B3aka%B3a][b]Przeczytaj cały wywiad z prezesem Jerzym Wolasem>[/b][/url]

Jako przykład podaje ostatnie kilkanaście godzin. - Wczoraj, po meczu, wypadałoby, bym wziął na kolację sztab szkoleniowy. Zdążyłem tylko wejść na chwilę do szatni, gdy spostrzegłem się, że trzeba już jechać do domu. Dlaczego? By położyć się spać, a o 4 rano być już w firmie - podkreśla prezes "Górali". Do czasu znalezienia następcy Wolas będzie pełnił swoją funkcję. - Nie ma powodów do paniki. Wysiłek wszystkich osób związanych z klubem nie zostanie zmarnowany. Ja sam - jeśli tylko będę potrzebny - zajmę miejsce w jego zarządzie - zapewnia. Nie ulega jednak wątpliwości, że pewien etap w historii Podbeskidzia właśnie się skończył.

W jakim kierunku pójdzie teraz I-ligowiec? Za chwilę Bielsko-Białą będzie mogła opuścić część zawodników oraz - a może przede wszystkim - Marcin Brosz. Trener bielszczan już swego czasu był bliski związania się z Górnikiem. Teraz temat wraca. Tym bardziej, że zmalały szanse na to, by zabrzański klub objął Michał Probierz, obecnie opiekun Jagiellonii Białystok.

- Sprawa przedłużenia umowy z Broszem jest otwarta. Z drugiej strony jesteśmy realistami. Jeśli zgłosi się po niego Górnik, to nie będziemy mieli szans konkurować z taką ofertą. Klub z Zabrza to niby ten sam poziom rozgrywek, co my, ale Górnik to zawsze Górnik. Podbeskidzie tak uznanej marki jeszcze nie ma - dodaje Wolas. Obaj panowie spotkają się w poniedziałek. Po niedzieli właśnie powinno dojść do konkretnych rozmów.

Czarny scenariusz - pożegnania z trenerem i najlepszymi piłkarzami - może spowodować, że skład ulegnie znacznemu odmłodzeniu. - Na wiosnę zrobiono tak w GKS-ie Katowice. Kadrę tworzyli w dużym stopniu gracze, którzy są dopiero około "dwudziestki", a wspierało ich kilku doświadczonych kolegów. U nas takich też na pewno nie zabraknie. Mam na myśli choćby Bartka Koniecznego, Sławka Cieńciałę czy Łukasza Matusiaka - zaznacza prezes "Górali". Czy w następnym sezonie Podbeskidzie będzie jeszcze w stanie powalczyć o awans?
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również