Prezes Podbeskidzia o sprawie M.: Obie strony zachowały się godnie
14.03.2013
Przypomnijmy, że trener bramkarzy Podbeskidzia ma zarzuty w sprawie nielegalnego handlu złomem i niebawem rozstanie się z klubem. - Obie strony zachowały się godnie. Tak musieliśmy postąpić. Informacja spadła na nas nieoczekiwanie. Szczegółów sprawy nie znam i nie chcę znać. Nie dotyczy ona w żadnym stopniu kwestii piłkarskich, ani też w jeszcze większym Podbeskidzia - zaznacza prezes bielskiego klubu.
- Aktualnie nie mam kandydata na stanowisko trenera bramkarzy, bo wszystko odbyło się bardzo dynamicznie. Trener M. będzie pracował jeszcze dziś i jutro i przygotuje naszych bramkarzy do najbliższego meczu. Wkrótce rozpoczniemy poszukiwania nowego opiekuna golkiperów dla naszej drużyny - dodaje.
Warto odnotować, że będzie to już kolejna zmiana na tym stanowisku w ostatnich kilku miesiącach. Nie ma w tej chwili w klubie bardziej chybotliwego stołka. W październiku zwolniony został Robert Mioduszewski, a zastąpił go Mirosław Dreszer. Ten pracował do końca 2012 roku, a od stycznia jego obowiązki przejął M. Popracował zaledwie dwa miesiące.
- Aktualnie nie mam kandydata na stanowisko trenera bramkarzy, bo wszystko odbyło się bardzo dynamicznie. Trener M. będzie pracował jeszcze dziś i jutro i przygotuje naszych bramkarzy do najbliższego meczu. Wkrótce rozpoczniemy poszukiwania nowego opiekuna golkiperów dla naszej drużyny - dodaje.
Warto odnotować, że będzie to już kolejna zmiana na tym stanowisku w ostatnich kilku miesiącach. Nie ma w tej chwili w klubie bardziej chybotliwego stołka. W październiku zwolniony został Robert Mioduszewski, a zastąpił go Mirosław Dreszer. Ten pracował do końca 2012 roku, a od stycznia jego obowiązki przejął M. Popracował zaledwie dwa miesiące.
Polecane
Ekstraklasa