Prezes Podbeskidzia: Nigdy nie uciekam od krytyki
05.12.2012
Kibice coraz mocniej domagają się odwołania Glogazy. Krytykują go za coraz gorszą - ich zdaniem - sytuację w klubie. - Ci, którzy tak sądzą, zwyczajnie nie mają rozeznania w tych sprawach. Choć na dobrą sprawę to nie wiem kto jest autorem takich pomysłów, choć wiem, że wychodzą ze stowarzyszenia. Cyklicznie rozmawiamy jednak z jego kierownictwem. Umowę, która nas obowiązuje, wykonujemy w stu procentach - mówi Marek Glogaza. Po ostatnim spotkaniu jest zapewnienie ze strony kibiców, że na stadion podczas meczu z Widzewem wróci doping.
Prezesowi bielszczan często zarzuca się też powiększający się dług klubu. - Kiedy zaczynałem pracę, dług wynosił ponad dwa miliony złotych. Teraz jest znacznie mniejszy. Nie mogę podać konkretnej kwoty, ale to kilkaset tysięcy złotych. Obecne kontrakty zawodników w 90 procentach pochodzą sprzed okresu, kiedy zostałem prezesem. Podpisywane były na zbyt wysokie sumy, a niektórych tych zawodników już w klubie nie ma - dodaje.
- Nigdy nie uciekam od krytyki, ale kiedy jest ona konstruktywna. Wtedy trzeba rozmawiać, aby znaleźć wyjście z sytuacji. Wszyscy martwimy się złą sytuacją w lidze. Po zakończeniu rundy będzie czas na przemyślenia i decyzje. Nie będzie go natomiast na obrzucanie się błotem. Szukamy przyczyn słabej gry zespołu i nie ma najmniejszych wątpliwości, że drużyna potrzebuje wzmocnień. Tym zajmiemy się w najbliższym czasie - kończy.
Prezesowi bielszczan często zarzuca się też powiększający się dług klubu. - Kiedy zaczynałem pracę, dług wynosił ponad dwa miliony złotych. Teraz jest znacznie mniejszy. Nie mogę podać konkretnej kwoty, ale to kilkaset tysięcy złotych. Obecne kontrakty zawodników w 90 procentach pochodzą sprzed okresu, kiedy zostałem prezesem. Podpisywane były na zbyt wysokie sumy, a niektórych tych zawodników już w klubie nie ma - dodaje.
- Nigdy nie uciekam od krytyki, ale kiedy jest ona konstruktywna. Wtedy trzeba rozmawiać, aby znaleźć wyjście z sytuacji. Wszyscy martwimy się złą sytuacją w lidze. Po zakończeniu rundy będzie czas na przemyślenia i decyzje. Nie będzie go natomiast na obrzucanie się błotem. Szukamy przyczyn słabej gry zespołu i nie ma najmniejszych wątpliwości, że drużyna potrzebuje wzmocnień. Tym zajmiemy się w najbliższym czasie - kończy.
Polecane
Ekstraklasa