Prezes Podbeskidzia: Jesteśmy już tym potwornie zmęczeni
03.09.2011
A wszystko z uwagi na zamieszanie przy sektorze gości w trakcie meczu Podbeskidzia z Koroną. Służby ochrony użyły gazu wobec sympatyków kieleckiej drużyny.
- Uważam tę decyzję za niesprawiedliwą i na pewno będziemy się od niej odwoływać. Jak na razie nie otrzymaliśmy pisemnego uzasadnienia decyzji komisji. Kiedy się z nim zapoznamy, to zajmiemy stanowisko. Mam nadzieję, że komisja nie opierała się na zmontowanym filmiku ze strony internetowej Korony, bo on nie oddaje tego, co się działo - przekonuje prezes Janusz Okrzesik.
Co jeśli odwołanie nie pomoże i Podbeskidzie będzie musiało zapłacić 20 tysięcy złotych? - Wówczas będziemy się domagać się finansowej rekompensaty od firmy ochroniarskiej - odpowiada Okrzesik.
- To potwornie ciężki okres dla klubu, seria nieszczęśliwym zdarzeń. Inauguracja, wielkie święto, a dzień przed meczem umiera prezes stowarzyszenia kibiców. Następowały ataki hakerskie na naszą stronę internetową... Tylko autor kryminałów wymyśliłby taki scenariusz. Jesteśmy tym już potwornie zmęczeni - dodaje prezes Podbeskidzia.
- Uważam tę decyzję za niesprawiedliwą i na pewno będziemy się od niej odwoływać. Jak na razie nie otrzymaliśmy pisemnego uzasadnienia decyzji komisji. Kiedy się z nim zapoznamy, to zajmiemy stanowisko. Mam nadzieję, że komisja nie opierała się na zmontowanym filmiku ze strony internetowej Korony, bo on nie oddaje tego, co się działo - przekonuje prezes Janusz Okrzesik.
Co jeśli odwołanie nie pomoże i Podbeskidzie będzie musiało zapłacić 20 tysięcy złotych? - Wówczas będziemy się domagać się finansowej rekompensaty od firmy ochroniarskiej - odpowiada Okrzesik.
- To potwornie ciężki okres dla klubu, seria nieszczęśliwym zdarzeń. Inauguracja, wielkie święto, a dzień przed meczem umiera prezes stowarzyszenia kibiców. Następowały ataki hakerskie na naszą stronę internetową... Tylko autor kryminałów wymyśliłby taki scenariusz. Jesteśmy tym już potwornie zmęczeni - dodaje prezes Podbeskidzia.
Polecane
Ekstraklasa