Prezes Podbeskidzia Bielsko-Biała: Kasperczyk do nas pasuje

07.12.2009
- Nie interesuje mnie trener, dla którego jesteśmy wyjściem awaryjnym na wypadek, jak mu nie wyjdzie z Arką czy Polonią - zaznacza Janusz Okrzesik, prezes "Górali".
- Rozmawialiśmy z wieloma trenerami, w tym również z tymi z najwyższej półki, z sukcesami w ekstraklasie. Większość odpowiadała: "Jak najbardziej, jestem zainteresowany, ale proszę skontaktować się po 15 grudnia". Wiadomo, wtedy ekstraklasa skończy już granie, zaczną się na nowo układanki w czołowych klubach, iluś trenerów straci pracę, iluś ją znajdzie. Nie kontynuowałem takich rozmów, bo nie interesuje mnie trener, dla którego jesteśmy rezerwowym wariantem, wyjściem awaryjnym na wypadek, jak mu nie wyjdzie z Arką czy Polonią - pisze na swoim blogu Janusz Okrzesik.

- Jeśli chcemy, by Podbeskidzie szanowano, trzeba zacząć od szanowania samego siebie. Chcesz u nas pracować - przychodź, a nie chcesz - trudno, życzę powodzenia w innym klubie. Z tych, którzy chcieli z nami pracować, Kasperczyk najbardziej do nas pasuje. Tak jak Podbeskidzie: jest po przejściach, na dorobku i z ambicjami. W sam raz dla nas. Jego siłą jest to, co było naszą słabością przez ostatnie lata: umie pracować z młodymi piłkarzami i nie boi się stawiać na nich. To spod jego ręki wyszedł Darek Kołodziej, ale i Michał Pazdan, Piotr Madejski czy Marcin Makuch - wskazuje prezes "Górali".
źródło: januszokrzesik.blog.bielsko.pl

Przeczytaj również