Prezes Jastrzębskiego Węgla... ryczał jak bóbr

24.01.2010
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla, wygrywając z Resovią Rzeszów, po raz pierwszy w historii sięgnęli po Puchar Polski. - To wspaniałe! Dokonaliśmy czegoś wielkiego! - triumfuje Zdzisław Grodecki.
Drużyna z Jastrzębia Zdroju pokonała w dramatycznym finale ekipę Resovii Rzeszów. - Wrażenia były niesamowite. Nie obgryzałem paznokci, bo jestem osobą, która tłumi emocje. Jedynie w ekstremalnych sytuacjach pokazuję je na zewnątrz. Ale po meczu ryczałem jak bóbr - przyznaje Grodecki. - Nie zawiedliśmy nadziei naszych sponsorów. Rozsławiliśmy miasto. Nie dokonalibyśmy jednak tego bez wsparcia naszych wspaniałych kibiców - dodaje.

Prezes od razu po spotkaniu udał się do szatni, by pogratulować siatkarzom oraz całemu sztabowi szkoleniowemu. - Radość była ogromna, bowiem dokonaliśmy czegoś wielkiego. Teraz jednak trzeba wracać do pracy, by budować trwały i silny klub - podkreśla.

Kolejnym celem Jastrzębskiego Węgla jest wywalczenie mistrzostwa kraju, ale na razie sternik jastrzębian... odbiera gratulacje. - Mam około 150 nieodebranych połączeń telefonicznych i tyle samo sms-ów. Trzeba do wszystkich oddzwonić - uśmiecha się Grodecki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również