Prezes Cleareksu: Nazwiska wzmocnień na pewno nie rzucą na kolana
07.06.2010
"Mała rewolucja od czasu do czasu to dobra rzecz" - przekonywał Sean Connery w kinowym hicie: "Polowanie na Czerwony Październik". I mimo że Chorzów opuści przynajmniej siedmiu zawodników (Andrzej Szłapa, Michał Włodarek, Piotr Słonina, Aleksander Waszka, Dawid Hajnc, Szymon Łuszczek i Dorian Grudzień; pracodawcy mogą szukać również Michał Słonina i Krzysztof Salisz), prezes klubu jest daleki od nazywania obecnej sytuacji "rewolucją". - W podobnym tonie wypowiadano się już dwa lata temu. Wtedy jednak była realna szansa na mistrzostwo, a od tego czasu forma Cleareksu znacznie się pogorszyła - mówi Zdzisław Wolny.
- Mogę wybaczyć wszystko, oprócz dwóch rzeczy: bezmyślności i braku walki. A od początku drugiej rundy moi gracze wzajemnie się w tym prześcigali. Coś okropnego... Spotkanie z Novą było przecież dopiero trzecią wygraną w tym roku! - denerwował się prezes 5-krotnego mistrza Polski po odpadnięciu z tegorocznej edycji Pucharu Polski. Za słowami poszły więc i czyny...
- Michał Włodarek w minionym sezonie znacznie obniżył loty, a jego gra niestety nie przekładała się na zdobycz bramkową. Szymon Łuszczek z kolei był wielką nadzieją na solidnego piłkarza. Nie tylko się jednak nie poprawił, ale można powiedzieć, że wręcz się opuścił. Dawid Hajnc chyba zbyt szybko trafił do reprezentacji narodowej. W rundzie rewanżowej prezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dorian Grudzień to zdolny zawodnik młodego pokolenia. Przebił się nawet do pierwszej piątki naszej drużyny, ale gdy stracił to miejsce, jasne było, że będzie miał trudności z pozostaniem w klubie. Natomiast nasz wychowanek, Aleksander Waszka, przyznał, że nie jest zainteresowany grą w Chorzowie - wylicza "sternik" Cleareksu.
Temat opuszczenia zespołu legendy polskiego futsalu, Andrzeja Szłapy, to odmienna historia. - Nie chcieliśmy go zatrzymywać na siłę, ani obiecywać, że wraz z kolejnym sezonem nasza gra znacząco się poprawi - zaznacza prezes. Doszliśmy do porozumienia, które beż żadnych zobowiązań pozwoliłoby mu odejść - mimo ważnego jeszcze przez rok kontraktu. Bardzo trudno jest sobie wyobrazić Clearex bez tego piłkarza. Zdobywał przecież z nami pierwsze mistrzostwo kraju! Na pewno zorganizujemy jakiś "punkt programu", który będzie podziękowaniem dla Andrzeja za lata spędzone w chorzowskim zespole - podkreśla z żalem w głosie Wolny.
Przedsezonowe roszady nie będą dotyczyć tylko zawodników, bo jak już wcześniej informowaliśmy, Clearex ma poprowadzić nowy trener. - To dla nas kluczowa sprawa. O konkretach będzie jednak można mówić pod koniec obecnego tygodnia - dodaje. Również kwestia transferów do śląskiej drużyny jest jeszcze otwarta. - Na pewno ich nazwiska nie rzucą na kolana. W dalszym ciągu będziemy chcieli odmładzać skład, aby w niedalekiej przyszłości spróbować powrócić do formy, jaką prezentowaliśmy kilka lat wstecz - kończy prezes klubu.
Przeczytaj również: "Wielu będzie musiało szukać sobie nowego pracodawcy" >
- Mogę wybaczyć wszystko, oprócz dwóch rzeczy: bezmyślności i braku walki. A od początku drugiej rundy moi gracze wzajemnie się w tym prześcigali. Coś okropnego... Spotkanie z Novą było przecież dopiero trzecią wygraną w tym roku! - denerwował się prezes 5-krotnego mistrza Polski po odpadnięciu z tegorocznej edycji Pucharu Polski. Za słowami poszły więc i czyny...
- Michał Włodarek w minionym sezonie znacznie obniżył loty, a jego gra niestety nie przekładała się na zdobycz bramkową. Szymon Łuszczek z kolei był wielką nadzieją na solidnego piłkarza. Nie tylko się jednak nie poprawił, ale można powiedzieć, że wręcz się opuścił. Dawid Hajnc chyba zbyt szybko trafił do reprezentacji narodowej. W rundzie rewanżowej prezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dorian Grudzień to zdolny zawodnik młodego pokolenia. Przebił się nawet do pierwszej piątki naszej drużyny, ale gdy stracił to miejsce, jasne było, że będzie miał trudności z pozostaniem w klubie. Natomiast nasz wychowanek, Aleksander Waszka, przyznał, że nie jest zainteresowany grą w Chorzowie - wylicza "sternik" Cleareksu.
Temat opuszczenia zespołu legendy polskiego futsalu, Andrzeja Szłapy, to odmienna historia. - Nie chcieliśmy go zatrzymywać na siłę, ani obiecywać, że wraz z kolejnym sezonem nasza gra znacząco się poprawi - zaznacza prezes. Doszliśmy do porozumienia, które beż żadnych zobowiązań pozwoliłoby mu odejść - mimo ważnego jeszcze przez rok kontraktu. Bardzo trudno jest sobie wyobrazić Clearex bez tego piłkarza. Zdobywał przecież z nami pierwsze mistrzostwo kraju! Na pewno zorganizujemy jakiś "punkt programu", który będzie podziękowaniem dla Andrzeja za lata spędzone w chorzowskim zespole - podkreśla z żalem w głosie Wolny.
Przedsezonowe roszady nie będą dotyczyć tylko zawodników, bo jak już wcześniej informowaliśmy, Clearex ma poprowadzić nowy trener. - To dla nas kluczowa sprawa. O konkretach będzie jednak można mówić pod koniec obecnego tygodnia - dodaje. Również kwestia transferów do śląskiej drużyny jest jeszcze otwarta. - Na pewno ich nazwiska nie rzucą na kolana. W dalszym ciągu będziemy chcieli odmładzać skład, aby w niedalekiej przyszłości spróbować powrócić do formy, jaką prezentowaliśmy kilka lat wstecz - kończy prezes klubu.
Przeczytaj również: "Wielu będzie musiało szukać sobie nowego pracodawcy" >
Polecane
Futsal Ekstraklasa