Prezenty dla "Niebieskich" i Zajaca, rózgi dla bramkarzy Górnika i Ruchu

24.12.2013
Prezenty za 2013 rok - zdaniem Mariusza Śrutwy i Mirosława Dreszera - należą się drużynie Ruchu Chorzów i Richardowi Zajacowi. Z kolei rózgi dostaliby od nich bramkarze Górnika i "Niebieskich".
Marek Motyka pod choinką szczególnie wyróżniłby zabrzan. - Należy im się okazały prezent. Zakończyli rok w czubie i podnieśli sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Zabrzanie grali bardzo ładny, ofensywny futbol i z pewnością są jedną z niespodzianek ekstraklasy - mówi trener.

Mariusz Śrutwa docenia z kolei Ruch Chorzów. - Może nie będę oryginalny, ale sądzę, że za drugą połówkę roku prezent należy się Ruchowi, który zaskoczył wszystkich swoją dobrą grą i pozytywną przemianą - podkreśla.

Mirosław Dreszer, trener bramkarzy, przyznaje z kolei indywidualne wyróżnienia i napomnienia. - Richard Zajac udowodnił, ile znaczy dla Podbeskidzia. Z nim w składzie, "Górale" grają pewniej w obronie. Dobre wrażenie pozostawił też Michał Buchalik z Ruchu Chorzów. Więcej można było się natomiast spodziewać po Norbercie Witkowskim, w pewnym momencie podstawowym bramkarzu Górnika Zabrze. Przyszła jednak obniżka formy i usiadł na ławce, z której już się nie podniósł. Poza tym, kompletnie zagubił się Krzysztof Kamiński z Ruchu Chorzów. Spory talent, ale usiadł na ławce i już nie potrafił się odnaleźć - ocenia Dreszer.
źródło: Sport

Przeczytaj również