Predderbikowe grzanie atmosfery: Górnik zabrze chce Demjana
11.04.2013
Słowacki napastnik ma być numerem 1 na liście życzeń Górnika. Już w zimie zabrzanie negocjowali jego transfer, licząc, że Demjan skróci obowiązujący jeszcze przez pół roku kontrakt, bo uważali, że idealnie nadaje się na następcę Arkadiusza Milika.
- Świetnie gra tyłem do bramki. Drugiej takiej dziewiątki w naszej lidze nie ma - mówi prezes Podbeskidzia Wojciech Borecki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Ktoś powie, że Robert jest już po trzydziestce, ale znam wyniki jego badań i wiem, że nie jest wyeksploatowany. Mówicie, że chce go Górnik, a ja wiem, że zainteresowana jest nim również Jagiellonia. Tam z kolei miałby zastąpić Tomka Frankowskiego. My jednak również będziemy chcieli powalczyć o zatrzymanie Demjana. Zimą, podobnie jak zabrzanie, rozmawialiśmy z jego menedżerem, ale jego propozycja była nie do zaakceptowania - dodał szef klubu z Bielska.
Według informacji "PS", agent Demjana chciał dla zawodnika 50-procentowej podwyżki z dniem 1 marca i klauzuli umożliwiającej mu zerwanie umowy bez konieczności płacenia odszkodowania, jeśli latem pojawi się lepsza propozycja. Napastnik wiosną świetnie się promuje i walczy o tytuł króla strzelców ekstraklasy, czego zaczynają się obawiać przy Roosevelta. Obecnie Słowak zarabia ok. 20 tysięcy złotych, więc w ciemno można obstawiać, że będzie się domagał przynajmniej 30 tys.
Wciąż chcą go zatrzymać także w Bielsku-Białej. - Będziemy mieli mocną konkurencję, ale na pewno spróbujemy zatrzymać Słowaka. On sam podkreśla ostatnio w wywiadach, iż nie wyklucza pozostania w Bielsku nawet po spadku. Dobrze się u nas czuje, ma w miarę blisko do domu, i będziemy chcieli to wykorzystać - stwierdza Borecki.
- Świetnie gra tyłem do bramki. Drugiej takiej dziewiątki w naszej lidze nie ma - mówi prezes Podbeskidzia Wojciech Borecki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Ktoś powie, że Robert jest już po trzydziestce, ale znam wyniki jego badań i wiem, że nie jest wyeksploatowany. Mówicie, że chce go Górnik, a ja wiem, że zainteresowana jest nim również Jagiellonia. Tam z kolei miałby zastąpić Tomka Frankowskiego. My jednak również będziemy chcieli powalczyć o zatrzymanie Demjana. Zimą, podobnie jak zabrzanie, rozmawialiśmy z jego menedżerem, ale jego propozycja była nie do zaakceptowania - dodał szef klubu z Bielska.
Według informacji "PS", agent Demjana chciał dla zawodnika 50-procentowej podwyżki z dniem 1 marca i klauzuli umożliwiającej mu zerwanie umowy bez konieczności płacenia odszkodowania, jeśli latem pojawi się lepsza propozycja. Napastnik wiosną świetnie się promuje i walczy o tytuł króla strzelców ekstraklasy, czego zaczynają się obawiać przy Roosevelta. Obecnie Słowak zarabia ok. 20 tysięcy złotych, więc w ciemno można obstawiać, że będzie się domagał przynajmniej 30 tys.
Wciąż chcą go zatrzymać także w Bielsku-Białej. - Będziemy mieli mocną konkurencję, ale na pewno spróbujemy zatrzymać Słowaka. On sam podkreśla ostatnio w wywiadach, iż nie wyklucza pozostania w Bielsku nawet po spadku. Dobrze się u nas czuje, ma w miarę blisko do domu, i będziemy chcieli to wykorzystać - stwierdza Borecki.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów