"Powtórka z rozrywki". Górnik ponownie ograł Podbeskidzie 3-1

11.10.2012
Wyjątkowo długi, bo trwający 140 minut, sparing pomiędzy Górnikiem Zabrze a Podbeskidziem Bielsko-Biała zakończył się, podobnie jak w ostatnim meczu ligowym, zwycięstwem "Trójkolorowych" 3-1.

Warto odnotować
Mecz został rozegrany w niecodziennym systemie. Trwał 140 minut i podzielony był na kwarty po 35 minut każda. Skąd to rozwiązanie? Adam Nawałka chciał, aby każdy z jego zawodników spędził na boisku około 70 minut.

Co ciekawego
- Górnik rozpoczął to spotkanie bardzo ofensywnie i już po niecałych 60 sekundach gry powinno być 1-0 dla gości. Piłka po główce Zachary zatrzymała się jednak tylko na poprzeczce. Kilkanaście minut później Mateusz Zachara już się nie pomylił. Po ładnej kombinacyjnej akcji, którą przeprowadził z Michałem Płonką, z bliska wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Richarda Zajaca.

- Bardzo aktywny w tym spotkaniu był Wojciech Łuczak, który bramkarzy Górnika kilkukrotnie nękał swoimi groźnymi strzałami z dystansu. Gola na 2-0 dla Górnika strzelił jednak... z bliska.

- Gospodarze świetną okazję na strzelenie gola kontaktowego mieli w 34. minucie, gdy ładnym wolejem popisał się Marek Sokołowski. Jeszcze efektowniej interweniował jednak Nobert Witkowski. Swoje szanse na zdobycie gola miał również Fabian Pawela, ale za pierwszym razem piłka zrykoszetowała po jego strzale, a po chwili - mając przed sobą tylko Witkowskiego - uderzył nad bramką. Sytuację sam na sam zmarnował w tym meczu również Bartosz Iwan.

- W trzeciej kwarcie spotkania lepsi byli gospodarze, którzy najpierw przeprowadzili groźny atak zakończony strzałem Mariusza Sachy nad bramką, a po chwili słupek uratował Górnika przed stratą gola. Strzelał Damian Byrtek. Wreszcie kontaktowego gola dla Podbeskidzia strzelił Damian Szczęsny, który oddał ładny strzał z narożnika pola karnego.

- Ostatnią kwartę drużyna Podbeskidzia rozpoczęła w składzie w większości złożonym z zawodników Młodej Ekstraklasy.

- Sześć minut przed końcem meczu wynik ustalił Aleksander Kwiek, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Karety na Bębenku. Pomocnik zabrzan uderzył pewnie w środek bramki.

źródło: tspodbeskidzie.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również