Pomocnik Pogoni: Trzy punkty z takim rywalem cieszą najbardziej

01.12.2012
- Przechytrzyliśmy naszego byłego trenera. Był to mecz z podtekstami, ale my nie przywiązywaliśmy do nich wagi - mówił Maksymilian Rogalski, pomocnik Pogoni, tuż po spotkaniu z Podbeskidziem.
- Takie mecze należą do bardzo trudnych, bo wiadomo, w jakiej sytuacji jest Podbeskidzie. Chcieliśmy zrobić wszystko, by wygrać i mieć w jakiś sposób spokojną zimę. Każdy punkt jest dla nas ważny, a już zwłaszcza zdobyty z takim przeciwnikiem - podkreślił.

Mankamentem szczecinian było to, że znów nie weszli dobrze w mecz i na początku pozwolili bielszczanom na stworzenie sytuacji. - Czasami początek w naszym wykonaniu jest rzeczywiście dość bojaźliwy, przeanalizujemy to, ale nie ma co teraz wyciągać takich rzeczy. Trzeba się cieszyć z wygranej - stwierdził.

- Udało nam się przechytrzyć naszego byłego trenera Marcina Sasala. Był to mecz z podtekstami, ale my nie przywiązywaliśmy do nich wagi. Nie patrzyliśmy na to i nie traktowaliśmy tego spotkania szczególnie. Dla nas ważne były trzy punkty - dodał.

Teraz Pogoń może już być właściwie pewna utrzymania na kolejny sezon. Czy wiosną powalczy o coś więcej? - Na analizy i podsumowania przyjdzie jeszcze czas. Możemy mieć spokojniejszą zimę, co cieszy. Postaramy się przywieźć coś z meczu z Polonią Warszawa. Ale jesteśmy beniaminkiem, więc trzeba mierzyć siły na zamiary - zakończył Maksymilian Rogalski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również