Pomocnik Podbeskidzia znów zagrał w ekstraklasie. Po siedmiu latach...
19.08.2012
Jego gra od początku mogła się w Białymstoku podobać. Gracz wypożyczony z GKS-u Tychy miał udział przy bramkowej akcji bielszczan i kilkakrotnie groźnie szarpał skrzydłem. Obrońcy Jagiellonii mieli z nim sporo problemów. Po mecz nie był jednak zadowolony. - Początek meczu był - można powiedzieć - wymarzony. Prowadziliśmy 1-0 i do pewnego momentu wszystko było fajnie. W 70. minucie coś w nas jednak "pękło". Jagiellonii gol dodał skrzydeł i poszła za ciosem, a nam niestety nie udało się wyrównać - wzdychał skrzydłowy.
Porażka boli szczególnie dlatego, że od początku przydałoby się ciułać punkty. Zwłaszcza, że bielszczanie terminarz mają najtrudniejszy z możliwych. - Dokładnie, dlatego jesteśmy bardzo zawiedzeni. Najgorsze jest właśnie to, że prowadziliśmy, a potem jakoś opadliśmy i daliśmy sobie wyrwać zwycięstwo - dodał.
Dla niego osobiście był to powrót do ekstraklasy po wielu latach. W 2005 roku, jeszcze jako nastolatek, zaliczył debiut w barwach GKS-u Bełchatów. Później tułał się po klubach IV-, III- i II-ligowych, by po siedmiu latach powrócić na najwyższy szczebel. - Można powiedzieć, że to taki mój ponowny debiut. Wcześniej grałem w ekstraklasie siedem lat temu i to zaledwie przez sześć minut. Nie mogę jednak zaliczyć tego debiutu do udanych - zakończył.
Porażka boli szczególnie dlatego, że od początku przydałoby się ciułać punkty. Zwłaszcza, że bielszczanie terminarz mają najtrudniejszy z możliwych. - Dokładnie, dlatego jesteśmy bardzo zawiedzeni. Najgorsze jest właśnie to, że prowadziliśmy, a potem jakoś opadliśmy i daliśmy sobie wyrwać zwycięstwo - dodał.
Dla niego osobiście był to powrót do ekstraklasy po wielu latach. W 2005 roku, jeszcze jako nastolatek, zaliczył debiut w barwach GKS-u Bełchatów. Później tułał się po klubach IV-, III- i II-ligowych, by po siedmiu latach powrócić na najwyższy szczebel. - Można powiedzieć, że to taki mój ponowny debiut. Wcześniej grałem w ekstraklasie siedem lat temu i to zaledwie przez sześć minut. Nie mogę jednak zaliczyć tego debiutu do udanych - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa