Pomocnik Podbeskidzia: Zimą powstał zespół zwycięzców

03.06.2013
- Cieszymy się strasznie, ale nigdy więcej nie chciałbym tego powtarzać. Nie dopuśćmy ponownie do takiej sytuacji - apelował Dariusz Łatka, pomocnik Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Bielszczanie po meczu z Widzewem podkreślali nie tylko radość z utrzymania, ale też z faktu, że przeskoczyli Ruch Chorzów i nikomu nic nie muszą zawdzięczać. - Utrzymaliśmy się sportowo, więc jesteśmy bardzo dumni. Wszyscy w klubie zasłużyli na wielkie brawa. Zimą w Bielsku-Białej powstał zespół zwycięzców. Początkowo nikt w nas nie wierzył, ale udało się - przypomniał.

Łatka powiedział  też to, co na konferencji prasowej Czesław Michniewicz - bielszczanie ponoć zyskali sobie sporo sympatii w całej Polsce. - Kibicowało nam bardzo dużo ludzi nie tylko z Bielska. Miałem ostatnio wiele telefonów. Jestem z wszystkich dumny i cieszę się, choć mecz w Łodzi był bardzo trudny. Widzew grał na pełnym luzie, a my byliśmy trochę zestresowani. Zwłaszcza po stracie bramki. Myśleliśmy, że będziemy już mieć spokojniejszą grę, a tu od razu dostaliśmy gola - kręci głową.

- Jestem szczęśliwy, ale nigdy więcej nie chciałbym czegoś takiego powtarzać. Nie dopuśćmy ponownie do takiej sytuacji. Teraz się cieszymy i jedziemy na urlopy. Zobaczymy, co będzie dalej - kończy Dariusz Łatka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również