Pomocnik Podbeskidzia: Zespół Korony włożył więcej serca

03.03.2012
- Naszym obrońcom przytrafiły się błędy, który raczej im się nie zdarzają - powiedział po meczu z Koroną Kielce Dariusz Łatka. - Przegraliśmy zasłużenie - dodał Maciej Rogalski, pomocnik Podbeskidzia.
Bielszczanie ulegli kielczanom dość bezdyskusyjnie, dlatego też nikt nie mógł powiedzieć, że Podbeskidzie było lepsze, ale zabrakło mu szczęścia. - Nie, przegraliśmy zasłużenie. Wydaje mi się, że zespół Korony włożył więcej serca w swoje poczynania. A my, niestety, nie strzeliliśmy żadnej bramki. A 2-0 to już jest poważniejsza zaliczka. Albo trzeba strzelać, albo przynajmniej nie tracić goli - stwierdził Rogalski, wprowadzony na boisko w 60. minucie w miejsce Lirana Cohena.

Nad porażką nie rozpaczał Dariusz Łatka, były gracz kieleckiego zespołu. - Takie życie, trudno. Wyciągniemy wnioski i z Legią zagramy o trzy punkty - zapowiedział. Zaraz jednak wrócił do poprzedniego spotkania. - Chcieliśmy przeskoczyć Koronę, ale niestety jej przewaga się powiększyła. Gospodarze nas nie zaskoczyli, bo wiedzieliśmy, że grają bardzo agresywnie zwłaszcza przez pierwsze 25 minut i starają się wtedy zdobyć bramkę. To im się udało, po prostych błędach naszych obrońców. Raczej im się takie nie przytrafiają - ocenił doświadczony zawodnik.

Pierwszą bramkę bielszczanie znów stracili po stałym fragmencie gry, a ściślej rzucie rożnym. - Czy wraca nasz koszmar? Jednak dawno w ogóle gola nie straciliśmy, więc mam nadzieję, że to wyjątek, przypadek. Na tyle sobie to przeanalizujemy, żeby te błędy się już nie zdarzały - zakończył Maciej Rogalski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również