Pomocnik Podbeskidzia: Te punkty są dla nas zbawienne!

15.04.2013
- Byłem trochę zdezorientowany. Zawodnik Górnika tak podał do bramkarza, jakby mnie nie widział. Bardzo źle się zachowałem - przyznał Damian Chmiel, pomocnik Podbeskidzia. Później się jednak zrehabilitował...
W końcówce meczu z Górnikiem Zabrze, Podbeskidzie stworzyło dwie bardzo dobre sytuacje. W pierwszej, jeden z zabrzan źle zagrał w kierunku Łukasza Skorupskiego, co sprawiło, że Chmiel znalazł się sam na sam z bramkarzem, jednak przegrał z nim pojedynek. To mogło kosztować trzy punkty. - Bardzo źle się zachowałem. Byłem trochę zdezorientowany, bo piłkarz Górnika zagrał tak, jakby mnie nie widział - bił się w pierś Chmiel. - Chwilę później się jednak zrehabilitowałem, bo zapisałem asystę przy golu Roberta Demjana - przypomniał.

Ten gol Słowaka może być kluczowy w walce o utrzymanie. - Bilans z Górnikiem nie był dla nas korzystny, ale nie patrzymy w jakieś statystyki. Dla nas ważne, że zdobyliśmy trzy punkty, bo wiemy, jaka jest nasza sytuacja w tabeli. Dla nas każdy mecz jest o życie, gdyż remisy nic nam nie dają. Konkurencja ucieka, kolejki też uciekają, więc musimy zwyciężać. Wiara w nas nie gaśnie i dalej będziemy walczyć. Nie zawsze da się wygrać, bo sport jest sporem, ale zostawiamy na boisko serducho i mamy to wynagrodzone - mówił pomocnik.

Wcale jednak nie było daleko do tego, by bielszczanie tego niedzielnego mecz nie wygrali. - W pierwszej połowie wyglądało to jeszcze nieźle, ale w drugiej niepotrzebnie tak się cofnęliśmy. Nie wiem, dlaczego tak zrobiliśmy. Mieliśmy Górnika bardzo dobrze rozpracowanego i zagraliśmy generalnie to, co mieliśmy zagrać. No i ten gol Demjana. Te trzy punkty są dla nas zbawienne! - zakończył rozpromieniony Damian Chmiel.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również