Pomocnik Podbeskidzia: Może mi się to śnić po nocach
03.04.2011
Jeszcze w pierwszej połowie doświadczony pomocnik wykorzystał nieporadność jednego z zawodników GKS-u, wziął mu piłkę i pognał sam na bramkę Jacka Gorczycy. Strzelił jednak tak, że bramkarz katowiczan nie miał problemów z obroną. - Może mi się ta sytuacja śnić po nocach, bo chciałbym wreszcie strzelić jakąś bramkę dla Podbeskidzia! - mówi z uśmiechem zawodnik.
Łatka może już czuć tęsknotę, bowiem ostatniego gola zdobył blisko dwa lata temu w barwach Korony Kielce, jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Sam jednak szybko dodaje, że nie ma to dla niego wielkiego znaczenia. - Nie liczy się jednostka. Ważne, że strzelają inni i przynosi to nam punkty - kończy piłkarz "Górali".
Łatka może już czuć tęsknotę, bowiem ostatniego gola zdobył blisko dwa lata temu w barwach Korony Kielce, jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Sam jednak szybko dodaje, że nie ma to dla niego wielkiego znaczenia. - Nie liczy się jednostka. Ważne, że strzelają inni i przynosi to nam punkty - kończy piłkarz "Górali".
Polecane
I liga