Pomocnik "Górali": Jesteśmy od GKS-u po prostu lepsi

02.04.2011
- Myślę, że chłopak się bardzo pomylił i jutro się o tym boleśnie przekona - odpowiada Maciej Rogalski z Podbeskidzia na słowa Tomasza Hołoty z GKS-u, który stwierdził, że bielszczanie stracą pozycję lidera.
Atmosfera rośnie, bo spotkanie dwóch naszych drużyn można bez przesadnego ryzyka obwołać hitem kolejki. Obie strony wprawdzie zgodnie podkreślają, że na jesiennym meczu już się nie skupiają, ale... takiego trzęsienia ziemi nie sposób zapomnieć. W Bielsku-Białej długo nie zapomną rozgromienia Gieksy przy Bukowej aż 6-1, a i w Katowicach to upokorzenie też będzie pamiętane. Po tym meczu z posadą trenera katowiczan pożegnał się Dariusz Fornalak, a w drużynie doszło do sporych zmian.

Powtórzenie tego rezultatu teraz wydaje się jednak nierealne, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę obecną formę obu zespołów. - A co do naszej dyspozycji są jakieś zastrzeżenia? - żartobliwie pyta Maciej Rogalski i dodaje: - O taki wynik będzie ciężko, ale nic nie jest niemożliwe. Dobra skuteczność, korzystne wejście w mecz i dlaczego by nie? W końcu my jesteśmy od GKS-u lepsi i widać to w przekroju całego sezonu. Nie można myśleć tak, że ktoś wygrał jeden czy dwa mecze i od razu nie wiadomo, jak się trzeba bać. Podbeskidzie umie wygrywać systematycznie - podkreśla najlepszy podający I ligi.

Przed sezonem to katowiczanie wydawali się pewniejszym kandydatem do walki o awans, jednak rzeczywistość, w dużej mierze nogami bielszczan, sprowadziła ich na ziemię. To Podbeskidzie przystępuje do meczu jako lider. Jednak trzeba zauważyć, że w GKS-ie doszło do wielu dobrych zmian i jest to drużyna mocniejsza niż ta grająca przeciwko "Góralom" jesienią. Dowód? Zawodnicy Wojciecha Stawowego zgromadzili wiosną siedem punktów, dokładnie tyle samo co bielszczanie.

- Choć nie wszyscy w ostatnim meczu uczestniczyli, to myślę, że  w głowach piłkarzy GKS-u trochę siedzi ta jesienna klęska i będą na nas szczególnie zmobilizowani - przewiduje Rogalski. W sprawieniu niespodzianki gościom może jednak przeszkodzić dziurawa obrona, która daje sobie strzelać stanowczo zbyt wiele goli.

W sobotnim meczu przednie formacje katowiczan również będą osłabione, bowiem nie będą mogli wystąpić Przemysław Pitry i Bartosz Karwan. Ale mimo to bielszczanie nie mogą zapominać, że ostatnia wizyta katowiczan na ich stadionie, zakończyła się... upokorzeniem Podbeskidzia, które uległo GKS-owi w fatalnym stylu 1-3. Wkrótce potem również w Bielsku doszło do znaczących zmian we władzach, sztabie trenerskim i w składzie, a ich efekty najlepiej widać teraz. Czy w GKS-ie jesienne trzęsienie ziemi wyda równie pozytywny plon?

Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Katowice
sobota, 20:15
Sędzia Mariusz Trofimiec (Kielce)

Przypuszczalne składy
Podbeskidzie
: Zajac - Cienciała, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Kołodziej, Metelka, Ziajka - Patejuk, Demjan.
GKS: Gorczyca - Olkowski, Szala, Kowalczyk, Sokołowski - Goncerz, Cholerzyński, Plewnia, Piechniak, Chwalibogowski - Kaliciak.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również