"Trzylatka" GieKSy wykonana. Czas na nowy plan

10.05.2022

GKS Katowice może już być spokojny o pierwszoligowy byt. Katowiczanie już przed meczem derbowym z GKS Jastrzębie zapewnili sobie utrzymanie, mimo to trener Rafał Górak na sobotnią potyczkę wystawił najmocniejszy skład. - W żaden sposób wiadomość ta nie wpłynęła na nasze przygotowania, podobnie będzie przed ostatnimi meczami - mówi trener katowiczan, Rafał Górak.

 

Tomasz Kudala/PressFocus

Bieżący sezon dla katowiczan bynajmniej nie zakończył się wraz z zapewnieniem utrzymania na pierwszoligowym poziomie. Cel najważniejszy beniaminka został wykonany, ale katowiczanie chcą jeszcze dobrze zaprezentować się w dwóch ostatnich spotkaniach. - Dwa egzaminy mamy jeszcze przed sobą, w Kielcach i z ŁKS-em. Rywale grają o coś, chciałbym w tych dwóch meczach zapunktować - mówi trener Rafał Górak, który w ostatnich spotkaniach, mimo zrealizowania ligowego celu, zamierza wystawić najsilniejszy skład jaki będzie miał do dyspozycji. - Weryfikacja zawodników to nie tylko mecz, a my chcemy też wygrywać. Coś się w kadrze wydarzy, ale to nie będzie huragan. Kadra ma swój trzon, będziemy szukać różnych ewentualności - mówi trener GKS Katowice.

W Katowicach myślą także o dłuższej perspektywie, bo wraz z utrzymaniem w I lidze oraz z końcem tego sezonu pewien etap przy Bukowej się zakończył. - Dla mnie to jest moment refleksyjny, skończył się trzyletni plan. Kiedy wróciłem do GKS po spadku z I ligi, wtedy założyliśmy, że awansujemy do I ligi i utrzymamy ten klub. Teraz może otwierają się wrota do tego, by czas i doświadczenie wykorzystać, bo zrobiliśmy już bardzo dużo. Ale to dzięki ludziom, piłkarzom i wszystkim, którzy byli nade mną w klubie - to raz jeszcze trener Rafał Górak, który podkreśla, że utrzymanie w I lidze kosztowało wiele pracy.

- Moment, gdy po 10 meczach na starcie jako beniaminek mieliśmy siedem punktów i byliśmy na dnie tabeli, był bardzo trudny, ale wtedy stanęliśmy wszyscy na wysokości zadania. Było co naprawiać, zmieniliśmy pewne rzeczy. Dzisiaj jesteśmy w całkowicie innym miejscu. Ale chodzi także o klimat. W Katowicach w sporcie wydarzyło się ostatnio wiele dobrego. Trochę mnie martwi to co się ostatnio dzieje. Trzeba się bardzo mocno zreflektować - zwraca uwagę Górak.

GieKSa jest jedną z niewiele drużyn w pierwszej lidze, która w trzech ostatnich kolejkach ma względny spokój. Nie grozi jej ani spadek, ani też gra w barażach. Ale strata do szóstego miejsca paradoksalnie też duża nie jest. - Czasem podobnie na to patrzę - mówi Rafał Figiel, pomocnik GKS. - Bolą głupio tracone punkty, ale utrzymanie uważam za dobry wynik. Zwłaszcza dla tych początkujących chłopaków to jest sukces, a ich jest w naszej drużynie dużo. Ja się cieszę z tego co osiągnęliśmy w tym sezonie Być może w przyszłym będziemy myśleć o czymś więcej - dodaje pomocnik GKS.

Pewien etap przy Bukowej się zakończył, czas więc na kolejny. - Praca przy zmianach w drużynie wre. Chcemy drużynie pomóc, myślimy już o kolejnych rozgrywkach. Musimy podjąć wiele decyzji personalnych i  przygotować zespół do nowego sezonu - dodaje na koniec Górak.

Przeczytaj również