Polonia W. - Podbeskidzie 2-1. Bielszczanie przegrali wygrany mecz...

25.11.2011
Podbeskidzie Bielsko-Biała od 3. minuty prowadziło w Warszawie z Polonią. W końcówce jednak dwa gole zdobył wprowadzony po przerwie Edgar Czani i bielszczanie wracają do domu bez punktów.
Wydarzenie
Pierwszy gol Mariusza Sachy w ekstraklasie. Tak dobrego wejścia w mecz ekstraklasowy Podbeskidzie jeszcze nie miało. Jeszcze nie wszyscy na dobre zasiedli na stadionie przy Konwiktorskiej, a Sylwester Patejuk już tak obsłużył podaniem Mariusza Sachę, że ten z bliska głową pokonał Michała Gliwę i dał gościom prowadzenie.

Bohater
Edgar Czani. Albańczyk pojawił się na boisku w drugiej połowie i rozstrzygnął losy meczu. Najpierw dobił piłkę do pustej bramki po strzale głową w poprzeczkę Bruno Coutinho, a na pięć minut przed końcem strzelił z 11 metrów w róg bramki po błędzie Piotra Komana.

Rozczarowanie
Marek Sokołowski. Kapitan Podbeskidzia słabo spisał się na boisku swojego byłego klubu. Największe zagrożenie gospodarze stwarzali po jego stronie placu gry. Stąd też padł gol dla "Czarnych Koszul".

Co ciekawego
- W 63. minucie Patejuk był bliski wykorzystania nieporozumienia bramkarza i obrońców Polonii. Napastnik bielszczan wbiegł między nich i uderzył głową, jednak minimalnie chybił.

-
Trener Robert Kasperczyk dość mocno zaskoczył składem. W wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu z Lechem Poznań pojawili się Mariusz Sacha, który zastąpił Lirana Cohena i Adam Cieśliński, w miejsce Roberta Demjana. Wymuszona była zmiana Juraja Danczika na Ondrzeja Szourka.

- W 34. minucie boisko musiał opuścić Bartłomiej Konieczny, filar obrony Podbeskidzia, który doznał kontuzji głowy. Jako, że na ławce nie było żadnego środkowego obrońcy, jego miejsce zajął defensywny pomocnik Piotr Koman.

- Mecz na żywo oglądali m.in. Józef Oleksy, były premier RP oraz Włodzimierz Lubański, były gracz Górnika Zabrze, a obecnie doradca Józefa Wojciechowskiego, prezesa Polonii.

- W 45. minucie znakomitą okazję do wyrównania zmarnował Bruno Coutinho. Brazylijczyk przyjął piłkę, mając przed sobą tylko Richarda Zajaca, jednak przerzucił piłkę nad poprzeczką.

- W zespole "Górali" zagrali Marek Sokołowski i Bartłomiej Konieczny, byli zawodnicy Polonii. Z kolei w składzie gospodarzy znaleźli się Tomasz Jodłowiec, żywczanin i były gracz Podbeskidzia oraz Maciej Sadlok, z leżących niedaleko Bielska Dankowic.

- W Warszawie pojawili się kibice Podbeskidzia. W sektorze gości było ich... dziewięciu.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również