Politechnika W. - Jastrzębski 0-3. Abramow i spółka kontynuują passę!

09.01.2010
Mecz w stolicy miał zacięty przebieg, ale jastrzębianie nie zawiedli. W trzech setach rozprawili się z "czerwoną latarnią" PlusLigi. Było to szóste zwycięstwo z rzędu Jastrzębskiego w tych rozgrywkach!
I wygląda na to, że - kojarzący się z pomarańczem od tego sezonu zespół - ma niewielu konkurentów na krajowym podwórku. Do takich z pewnością zaliczyć można Skrę Bełchatów, która dziś także odniosła łatwe zwycięstwo (3-0 z Siatkarzem Wieluń). Do walki z faworytem ligi jak na razie włącza się jedynie właśnie Jastrzębski Węgiel.

W Warszawie Ślązacy przegrać nie mogli. Choć gdyby mecze siatkówki trwały krócej, na przykład do 20, zwycięstwo naszej drużyny stanęłoby pod znakiem zapytania. To dlatego, że dopiero w końcówkach setów goście potwierdzali swoją wyższość. Nerwowo szczególnie było w drugiej odsłonie, kiedy Politechnika prowadziła już 20-17...

Ale że komplet punktów jastrzębianie zgarnęli nie tylko dzięki cwaniactwu, szczęściu i sprytowi udowodnili w trzeciej - jak się później okazało - ostatniej partii. Ślązacy momentami dekoncentrowali się, w efekcie czego stołeczni potrafili nawet wyjść na prowadzenie. Taki obrót sprawy dawał jednak efekt... kubła z lodowatą wodą. I tak, gdy AZS prowadził 23-21, za zagrywkę "zabrał się" Grzegorz Łomacz, MVP meczu, i rozstrzygnął jego losy.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również