Pojedynek reprezentacyjnych rozgrywających w Lidze Mistrzów
02.12.2009
Siatkarskie święto w Jastrzębiu Zdroju. Podopieczni Roberto Santilliego na inaugurację Champions League zmierzą się z Panathinaikosem Ateny. W greckiej drużynie występuje m.in. Paweł Zagumny oraz były siatkarz Jastrzębskiego Węgla, Guillaume Samica. - To niezwykle silny zespół, a ta dwójka jest jego kluczowymi postaciami. Rozmawiałem niedawno z Pawłem i oni po ostatniej wygranej są liderami w swojej lidze. Czeka nas więc wyjątkowo trudny pojedynek - przewiduje Patryk Czarnowski, środkowy jastrzębian.
Pomimo siły rywala siatkarze Jastrzębskiego Węgla wierzą w sprawienie niespodzianki. - Już nie raz pokazywaliśmy, że potrafimy wygrywać z drużynami teoretycznie silniejszymi od nas. Nie boimy się nikogo - podkreśla.
Kibice z dużą ciekawością będą przyglądać się poczynaniom Samiki, który zagra przeciwko swojej byłej drużynie. - Znamy doskonale jego atuty i słabości. On również zna nasze. Na pewno na parkiecie będzie ciekawie - uśmiecha się siatkarz Jastrzębskiego Węgla.
Największe emocjonuje wzbudza jednak starcie dwóch rozgrywających reprezentacji Polski. Zagumny kontra Łomacz. - To są dwie różne osoby i dwóch różnych zawodników. Zagumny objawił się dopiero kilka lat temu. Grzegorz musi jeszcze zebrać trochę doświadczenia. Na pewno może się od Pawła jeszcze wiele nauczyć - uważa Czarnowski. - Od nich obu w głównej mierze zależy gra każdego z zespołów. Zanosi się na interesujące starcie młodości z rutyną - dodaje.
Spotkanie zostanie rozegrane na jastrzębskim Jastorze. - Gramy tak samo na wyjeździe jak Panathinaikos. Również przeprowadzimy na hali tylko jeden trening dzień przed meczem. Mamy jednak z występów na lodowisku bardzo miłe wspomnienia, bo udało nam się tam odnieść kilka znaczących zwycięstw. Chcielibyśmy dobrze zacząć rozgrywki. Aby tak się stało, to musimy przede wszystkim odrzucić rywali od siatki. To będzie klucz do wygranej - uważa środkowy Jastrzębskiego.
Trener Santilli nie będzie mógł skorzystać z Benjamina Hardy`ego, który ma problemy z barkiem.
Jastrzębski Węgiel - Panathinaikos Ateny
środa, godzina 18:30
Pomimo siły rywala siatkarze Jastrzębskiego Węgla wierzą w sprawienie niespodzianki. - Już nie raz pokazywaliśmy, że potrafimy wygrywać z drużynami teoretycznie silniejszymi od nas. Nie boimy się nikogo - podkreśla.
Kibice z dużą ciekawością będą przyglądać się poczynaniom Samiki, który zagra przeciwko swojej byłej drużynie. - Znamy doskonale jego atuty i słabości. On również zna nasze. Na pewno na parkiecie będzie ciekawie - uśmiecha się siatkarz Jastrzębskiego Węgla.
Największe emocjonuje wzbudza jednak starcie dwóch rozgrywających reprezentacji Polski. Zagumny kontra Łomacz. - To są dwie różne osoby i dwóch różnych zawodników. Zagumny objawił się dopiero kilka lat temu. Grzegorz musi jeszcze zebrać trochę doświadczenia. Na pewno może się od Pawła jeszcze wiele nauczyć - uważa Czarnowski. - Od nich obu w głównej mierze zależy gra każdego z zespołów. Zanosi się na interesujące starcie młodości z rutyną - dodaje.
Spotkanie zostanie rozegrane na jastrzębskim Jastorze. - Gramy tak samo na wyjeździe jak Panathinaikos. Również przeprowadzimy na hali tylko jeden trening dzień przed meczem. Mamy jednak z występów na lodowisku bardzo miłe wspomnienia, bo udało nam się tam odnieść kilka znaczących zwycięstw. Chcielibyśmy dobrze zacząć rozgrywki. Aby tak się stało, to musimy przede wszystkim odrzucić rywali od siatki. To będzie klucz do wygranej - uważa środkowy Jastrzębskiego.
Trener Santilli nie będzie mógł skorzystać z Benjamina Hardy`ego, który ma problemy z barkiem.
Jastrzębski Węgiel - Panathinaikos Ateny
środa, godzina 18:30
Polecane
Plus Liga