Pogoń Szczecin przed własną publicznością pokonała bielskie Podbeskidzie. Oba zespoły wielkiego widowiska nie stworzyły. Gospodarze zasłużenie sięgnęli po trzy punkty.
Pogoń - Podbeskidzie 2-0. Bez fajerwerków
Wydarzenia
W 22. minucie sędziowie popełnili duży błąd. Interweniujący poza polem karnym Emijilus Zubas zagraniem ręką przerwał akcję Marcina Listkowskiego. Marcin Borski i „spółka” nie zareagowali. Fatalnie w tej sytuacji zachował się Kohei Kato. Gospodarze wyprowadzili kontratak po rzucie rożnym Podbeskidzia. Japończyk zawahał się, sprokurował sytuację dla Pogoni.
Chwil kilka później ręką we własnym polu karnym zagrał Sebastian Rudol. Arbiter mógł/powinien wskazać na "wapno".
Bohater
Wladimer Dwaliszwili zdobył pierwszą bramkę dla zespołu, którego barwy reprezentuje od sierpnia. W 55. minucie pokonał Zubasa po dośrodkowaniu Rafała Murawskiego. Głową nieznacznie zmienił kierunek lotu piłki. Na niespełna kwadrans przed końcem meczu, pomimo obecności Krystiana Nowaka, Gruzin uderzył płasko i precyzyjnie. Zapewnił tym samym gospodarzom trzy punkty. Na murawie zameldował się po przerwie.
Rozczarowanie
Postawa „Górali”, którzy notują ostatnio słabszy okres. Przegrali z Cracovią na wyjeździe 1:4, następnie zremisowali u siebie z Ruchem Chorzów 1:1. Dzisiaj nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy szczecinian.
Co ciekawego?
- Takafumi Akahoshi w 32. minucie zdecydował się na strzał z dystansu. Zubas sparował piłkę na rzut rożny.
- Uratował Zubas Podbeskidzie przed utratą bramki tuż po wznowieniu gry. Dwaliszwili głową uderzał z bliskiej odległości. Litwin wykazał się refleksem.
- Pierwszy kontakt z piłką Franka Adu Kwame mógł przynieść wyrównanie. Były zawodnik LZS-u Piotrówka trafił w boczną siatkę.
- Miłosz Przybecki zmusił w minucie 82. Zubasa do wysiłku. Golkiper Podbeskidzia sprostał zadaniu.
- W końcówce meczu na listę strzelców mógł wpisać się Murawski. Świetną interwencją popisał się... Zubas.
Pogoń Szczecin – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (0:0)
1-0 – Dwaliszwili, 55 min.
2-0 – Dwaliszwili, 76 min.
Pogoń: Słowik – Rudol, Fojut, Czerwiński, Lewandowski – Małecki (46' Dwaliszwili), Murawski, Matras, Akahoski (87' Walski), Listkowski (77' Przybecki) – Frączczak
Podbeskidzie: Zubas – Mójta, Lazarus (55' Demjan), Nowak, Sokołowski – Kato, Możdżeń, Deja, Kowalski, Kołodziej (60' Adu Kwame) – Szczepaniak (81' Jonkisz)
Trener: Podoliński
Żółte kartki: Fojut – Lazarus, Mójta.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa)