Podbeskidzie zaprezentowało piłkarzy a także... największy transfer!

15.02.2012
Największy i to dosłownie. Podczas prezentacji Podbeskidzia Bielsko-Biała przed rundą wiosenną, klub pokazał swoją nową maskotkę. Było też trochę o stadionie i planach na rundę wiosenną.
Zapowiadany przez bielszczan największy transfer w historii okazał się być... sporych rozmiarów bohaterem kreskówki "Reksio", która powstała w Bielsku-Białej. Klub dostał zgodę na użytkowanie jego wizerunku i od nowej rundy Podbeskidzie wreszcie będzie miało swoją maskotkę.

Wszyscy kibice i tak czekali jednak najbardziej na nowych piłkarzy. Zanim ci pojawili się na scenie, napięcie było stopniowane. Prezentacja rozpoczęła się z 16-minutowym opóźnieniem, co u niektórych już zaczęło wywoływać irytację. Na szczęście po tym czasie w Klubie Klimat pojawił się Jacek Krywult, prezydent miasta i już 30 sekund później można było zaczynać. Na scenę zaproszony został zespół Future Folk, który zaprezentował kilka piosenek, łączących nowoczesne brzmienia z tradycyjną góralską muzyką.

Bielskich piłkarzy na scenę wyprowadzały znane postacie z podbeskidzkiego świata sportu. I tak, bramkarzom towarzyszył Sebastian Kawa, mistrz świata w lotach szybowcowych, obrońcom snowboardzista Michał Ligocki, pomocnikom medalista olimpijski w boksie Marian Kasprzyk, a napastnikom paraolimpijczyk Tomasz Hamerlak. Nowi zawodnicy - a więc Wojciech Reiman, Liad Elmalich, Ivan Ćurić i Łukasz Mierzejewski, otrzymali z rąk prezydenta koszulki Podbeskidzia i przywitali się z publicznością.

Największe owacje - tradycyjnie - zebrał nieobecny tym razem Sławomir Cienciała. W Bielsku-Białej zabrakło również Dariusza Kołodzieja. Pod jego nieobecność sporą porcję braw otrzymali Piotr Malinowski, kapitan Marek Sokołowski i oczywiście trener Robert Kasperczyk.

Ważnym punktem było niewątpliwie przemówienie Jacka Krywulta, któremu przy wyjściu na scenę towarzyszyło skandowanie "Gdzie jest stadion?". - Wszyscy tylko pytają mnie o ten stadion. Klub również trzeba budować tak, żeby odpowiadał ekstraklasie. Nie wszystkie sprawy załatwia się w mediach, ale mogę zapewnić, że cały czas pracujemy nad tym, żeby jak najszybciej rozpocząć budowę. Jesteśmy blisko sukcesu i myślę, że jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, ruszymy na przełomie kwietnia i maja - zapowiedział prezydent.

Niestety, na przyjemnej jak zwykle uroczystości, nie obyło się bez zgrzytów. Imprezę prowadzili aktor Piotr Szwedes i Marcin Klimczak, znany przed laty z wykonywania przeboju "Aicha". Ten ostatni ma od rundy wiosennej być jednym ze spikerów na meczach Podbeskidzia. Należy liczyć, że do czasu pierwszego spotkania z Zagłębiem Lubin upora się z odczytywaniem nazwisk Mariusza Capika, masażysty Podbeskidzia, czy Piotra Dudka, prezesa Aqua SA, sponsora bielszczan, bo dziś były z tym problemy...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również