Podbeskidzie - Zagłębie 0-0. Mecz, który... się odbył
09.08.2013
Wydarzenie
W 53. minucie bielszczanie stworzyli jedyną groźną sytuację w tym meczu. Dobrze z lewej strony dośrodkował Damian Chmiel i podał idealnie do niepilnowanego na piątym metrze Fabiana Paweli. Napastnik "Górali" mógł zrobić wszystko, ale uderzył na siłę, w sam środek bramki i Michał Gliwa bez problemów odbił piłkę.
Bohater
Sporo dobrego do gry Podbeskidzia wniósł powrót Damiana Chmiela i Dariusza Łatki. Chmiel szarpał, starał się i dawał wigor akcjom bielszczan, zaś Łatka - po słabszym początku sezonu - znów imponował walecznością i wygrywaniem pojedynków główkowych z rosłymi rywalami. Notorycznym.
Rozczarowanie
Mecz stał na bardzo niskim poziomie, akurat odpowiadającym miejscom w tabeli obu drużyn. Zarówno Podbeskidzie, jak i Zagłębie w ofensywie raziły nieporadnością. Znów kilka niepewnych interwencji zaliczył Ladislav Rybansky, a najlepszego dnia nie miał też Tomasz Górkiewicz.
Co ciekawego
- Na trybunach spotkaliśmy Piotra Mandrysza, byłego trenera GKS-u Tychy i Pavla Hapala, niedawno zwolnionego z Zagłębia Lubin, a także przedstawicieli GKS-u Katowice: trenerów Rafała Góraka, Roberta Góralczyka i piłkarza Janusza Gancarczyka.
- Już w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Miłosz Przybecki, były skrzydłowy Ruchu Radzionków, który naciągnął mięsień dwugłowy. Zastąpił go David Abwo, który też nie dotrwał meczu do końca, po starciu z Frankiem Adu Kwamem.
- Po czterech latach w Podbeskidziu znów zagrał Krzysztof Chrapek, który został ciepło przywitany przez bielskich kibiców.
- Na meczu było do tego stopnia nudno, że kibice musieli znaleźć sobie ciekawsze zajęcie. Skandowali więc "Roman Dmowski, wyzwoliciel Polski". To na jego 149. rocznicę urodzin, która przypada dzisiaj.
- Ladislav Rybansky po raz pierwszy zachował czyste konto.
W 53. minucie bielszczanie stworzyli jedyną groźną sytuację w tym meczu. Dobrze z lewej strony dośrodkował Damian Chmiel i podał idealnie do niepilnowanego na piątym metrze Fabiana Paweli. Napastnik "Górali" mógł zrobić wszystko, ale uderzył na siłę, w sam środek bramki i Michał Gliwa bez problemów odbił piłkę.
Bohater
Sporo dobrego do gry Podbeskidzia wniósł powrót Damiana Chmiela i Dariusza Łatki. Chmiel szarpał, starał się i dawał wigor akcjom bielszczan, zaś Łatka - po słabszym początku sezonu - znów imponował walecznością i wygrywaniem pojedynków główkowych z rosłymi rywalami. Notorycznym.
Rozczarowanie
Mecz stał na bardzo niskim poziomie, akurat odpowiadającym miejscom w tabeli obu drużyn. Zarówno Podbeskidzie, jak i Zagłębie w ofensywie raziły nieporadnością. Znów kilka niepewnych interwencji zaliczył Ladislav Rybansky, a najlepszego dnia nie miał też Tomasz Górkiewicz.
Co ciekawego
- Na trybunach spotkaliśmy Piotra Mandrysza, byłego trenera GKS-u Tychy i Pavla Hapala, niedawno zwolnionego z Zagłębia Lubin, a także przedstawicieli GKS-u Katowice: trenerów Rafała Góraka, Roberta Góralczyka i piłkarza Janusza Gancarczyka.
- Już w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Miłosz Przybecki, były skrzydłowy Ruchu Radzionków, który naciągnął mięsień dwugłowy. Zastąpił go David Abwo, który też nie dotrwał meczu do końca, po starciu z Frankiem Adu Kwamem.
- Po czterech latach w Podbeskidziu znów zagrał Krzysztof Chrapek, który został ciepło przywitany przez bielskich kibiców.
- Na meczu było do tego stopnia nudno, że kibice musieli znaleźć sobie ciekawsze zajęcie. Skandowali więc "Roman Dmowski, wyzwoliciel Polski". To na jego 149. rocznicę urodzin, która przypada dzisiaj.
- Ladislav Rybansky po raz pierwszy zachował czyste konto.
Polecane
Ekstraklasa