Podbeskidzie z Koroną bez goli

11.07.2014
Drugim piątkowym sparingpartnerem Podbeskidzia była kielecka Korona. W test-meczu pierwszy raz po powrocie w bielskich barwach zaprezentował się Robert Demjan.
Słowacki napastnik, którego występu oczekiwano z dużym zainteresowaniem pojawił się na murawie tuż po przerwie, gdy zastąpił Idrissę Cisse. Zanim jednak to nastąpiło obie drużyny dążyły do zdobycia bramki, dodajmy – bezskutecznie. Bodaj najlepszą w tej części konfrontacji była sytuacja Macieja Iwańskiego, który „ostemplował” poprzeczkę bramki Korony. „Górale” nieźle prezentowali się w defensywie, z rzadka bowiem pozostawiali bez opieki we własnym polu karnym kieleckich piłkarzy.

Ciekawsze wydarzenia miały miejsce po wznowieniu rywalizacji. Richardowi Zajacowi dopisywało szczęście przy strzałach Macieja Korzyma i Pawła Golańskiego. Te próby gospodarzy to dowód ich nieznacznej przewagi. Na kwadrans przed końcem trener Leszek Ojrzyński dokonał trzech zmian w składzie Korony, lecz na obraz gry nie miały one znaczącego wpływu. Sparingowe starcie, choć emocjonujące, nie przyniosło ani jednego trafienia. Przypuszczać można natomiast, że obie drużyny zagrały w piątkowym pojedynku w składach zbliżonych do tych, w których zaprezentują się podczas ekstraklasowej inauguracji w przyszły weekend.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również