Podbeskidzie wygrywa, więc... kasa klubowa pustoszeje

28.09.2010
Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało siedem na dziewięć możliwych meczów. To wielka radość dla kibiców, ale też... poważne nadszarpnięcie budżetu klubu. - Poradzimy sobie - uspokajają włodarze.
Piłkarze z Bielska mają skonstruowane kontrakty tak, że pieniądze zarabiają przede wszystkim za wygrane mecze. - Płacimy premie za zwycięstwa u siebie oraz wygrane i zremisowane spotkania na wyjeździe. Natomiast zdobycie jednego punktu u siebie to dla nas za mało, by wypłacać dodatkowe pieniądze drużynie o dużych aspiracjach i takich możliwościach - wyjaśniał niedawno na łamach "Dziennika Zachodniego" prezes "Górali", Janusz Okrzesik.

Remis na własnym stadionie bielszczanom przydarzył się jednak tylko jeden. Czy klub jest przygotowany na płacenie ekstra-pieniędzy co tydzień? - Na ten rok skonstruowaliśmy budżet z myślą walki o najwyższe cele i jesteśmy gotowi wypłacać premie. Nie spodziewaliśmy się, że punktów na początku rozgrywek będzie aż tyle. Niemniej, kasa klubu jest w dobrej kondycji, a sytuacja finansowa stabilna - oznajmia w rozmowie ze "Sportem" prezes klubu.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również