Podbeskidzie wygrało sparing na Słowacji. Chmiel w kapitalnej formie
05.09.2014
Słowacy okazali się wymagającym rywalem dla Podbeskidzia, długo gościom nie udawało się zaskoczyć defensywy zespołu słowackiej ekstraklasy, choć szans bramkowych nie brakowało. W pierwszej połowie trener Leszek Ojrzyński na murawę desygnował m.in. Macieja Korzyma (strzał w poprzeczkę bramki MFK), Marka Sokołowskiego czy Bartłomieja Koniecznego. Po pauzie zagrali natomiast Sylwester Patejuk, a przede wszystkim Damian Chmiel. Ci dwaj piłkarze okazali się bohaterami sparingowej potyczki, wnosząc sporo ożywienia w ofensywne poczynania bielskiej drużyny. W 49. minucie Patejuk wykorzystał dobrą okazję po asyście... Chmiela. Podobnie wyglądała akcja z 55. minuty, dająca „Góralom” drugie trafienie. Przedzieliła je riposta Słowaków strzałem Martina Noska po stałym fragmencie gry. Wreszcie na nieco ponad 20 minut przed końcem test-meczu udany występ zwieńczył Chmiel, który zaprezentował w pełni ekstraklasową formę.
W sparingu najdłużej na murawie przebywał obrońca Pavol Stano, który dopiero przed tygodniem dołączył do zespołu Podbeskidzia, a także Adam Deja – z szansą występu zarówno w linii pomocy, jak i w roli środkowego obrońcy. W składzie zabrakło kontuzjowanego Dariusza Pietrasiaka.
W sparingu najdłużej na murawie przebywał obrońca Pavol Stano, który dopiero przed tygodniem dołączył do zespołu Podbeskidzia, a także Adam Deja – z szansą występu zarówno w linii pomocy, jak i w roli środkowego obrońcy. W składzie zabrakło kontuzjowanego Dariusza Pietrasiaka.
Polecane
Ekstraklasa