Podbeskidzie - Wisła 3:4. Wymiana ciosów na otarcie łez
14.05.2016
Wydarzenie
Kibice byli świadkami ciekawego widowiska obfitującego w gole i akcje ofensywne. Sytuacja zmieniała się niczym w kalejdoskopie - 2:1 do przerwy, 2:3 kwadrans później, niebawem 3:3, w końcu 3:4. Siedem bramek w tym po uderzeniach z dystansu, oskrzydlające i skuteczne akcje z obu stron. Futbol na "tak" w wykonaniu piłkarz pewnej utrzymania Wisły i zdegradowanego Podbeskidzia.
Bohaterzy
Zmiennicy w zespole Dariusza Wdowczyka. Rafał Boguski i Krzysztof Mączyński, na nich postawił szkoleniowiec w przerwie. Pierwszy z wymienionych doprowadził do remisu wygrywając pojedynek sam na sam z Emilijusem Zubasem. Następnie precyzyjnym podaniem otworzył drogę do bramki Zdenkowi Ondraskowi. Natomiast Mączyński zdobył czwartego gola dla Białej Gwiazdy. Reprezentant Polski huknął precyzyjnie zza pola karnego.
Rozczarowanie
Podopieczni Roberta Podolińskiego w poprzednich meczach grupy spadkowej grali przeciętnie, słabo, bądź bardzo słabo. Dzisiaj zaliczyli najlepszy występ w "dogrywce", ale... pozostali bez zwycięstwa w najważniejszej części sezonu. Wobec sześciu porażek i remisu w lidze utrzymać się nie mogli.
Co ciekawego?
- Indywidualną akcję na początku meczu przeprowadził Patryk Małecki. Zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany.
- W 11. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i główce Kristiana Kolcaka piłka odbiła się od poprzeczki.
- Chwilę później gospodarze otworzyli wynik. Piłkę przejął Kehei Kato, wbiegł w pole karne i uderzył płasko w długi róg. Michał Miśkiewicz sparował futbolówkę przed siebie, doskoczył do niej Robert Demjan i wpakował z bliska do celu.
- Momentalnie goście odpowiedzieli. Boban Jović dośrodkował na siódmy metr do Pawła Brożka, który głową pokonał Zubasa.
- Marek Sokołowski uderzył w minucie 24. po ziemi. Zmusił Miśkiewicza do interwencji. Kwadrans później z dystansu przymierzył Adam Deja, golkiper i z tą próbą sobie poradził.
- Samuel Stefanik ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Po prostopadłym podaniu Adama Mójty stanął oko w oko w golkiperem, mierzonym, płaskim strzałem umieścił piłkę w "sieci". W drugiej odsłonie doprowadził do remisu 3:3 uderzeniem z obrębu pola karnego.
- Akcja Ondraska lewą stroną boiska zwieńczyła premierową odsłonę. Czech złamał atak do środka, huknął potężnie w jednego z obrońców.
- Meczu nie dokończył Deja. W 55. minucie boisko opuścił na noszach. Zastąpił go Damian Chmiel.
- Przy wyniku 3:4 Sokołowski z trzech metrów nie trafił do celu. Futbolówka poszybowała nad poprzeczką.
- Demjan w 83. minucie popisał się indywidualną szarżą zakończoną mocnym, ale niecelnym strzałem zza "16". Słowak w końcówce przynajmniej dwukrotnie mógł wpisać się ponownie na listę strzelców.
- Debiut na szczeblu ekstraklasowym zaliczył sędzia Marek Opaliński.
- Trybuny otwartego w połowie Stadionu Miejskiego wypełniły się niemal po brzegi. Organizator sprzedał wszystkie bilety. W Bielsku-Białej pojawiła się także liczna grupa sympatyków Wisły.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 3:4 (2:1)
1:0 - Demjan, 17 min
1:1 - Brożek, 20 min
2:1 - Stefanik, 28 min
2:2 - Boguski, 52 min
2:3 - Ondrasek, 59 min
3:3 - Stefanik, 63 min
3:4 - Mączyński, 65 min
Podbeskidzie: Zubas- Jaroch, Piacek, Kolcak, Mójta - Sokołowski, Kato, Deja (56. Chmiel), Sloboda (86. Kołodziej), Stefanik - Demjan
Wisła: Miśkiewicz - Jović, Głowacki, Żemło (46. Boguski), Pietrzak - Małecki, Wolski, Uryga, Drzazga (46. Mączyński) - Brożek (71. Popović), Ondrasek
Żółte kartki: Sloboda - Wolski.
Polecane
Ekstraklasa