Podbeskidzie - Wisła 0-0. Ciupagi naostrzone? Najlepszy mecz w sezonie
04.11.2013
Wydarzenie
Podbeskidzie potrafiło nareszcie zdominować rywala. Wisła Kraków, która walczyła o pozycję wicelidera, nie istniała na boisku w Bielsku-Białej. Najlepszą sytuację w drugiej połowie zmarnował Marek Sokołowski, który nieatakowany przez nikogo trafił w poprzeczkę po rzucie rożnym.
Bohater
To, co w bramce wyprawiał Michał Miśkiewicz, musi budzić olbrzymi podziw. Zawodnik, który szkolił się w szkółce AC Milan udowodnił, że swój fach zna doskonale. Próbowali Błażej Telichowski, Fabian Pawela, Krzysztof Chrapek, ale zawsze "Białą Gwiazdę" ratował Miśkiewicz.
Rozczarowanie
Wisła wyglądała jak zlepek przypadkowych zawodników, a wszystkich kolegów z pola zawstydził Michał Miśkiewicz, który był najjaśniejszym punktem "Białej Gwiazdy". Na tle Wisły "Górale" nie wyglądali jak czerwona latarnia ligi, ale tak jakby zamienili się z Wisła pozycjami w tabeli. Podbeskidzie w tym sezonie nie zdominowało tak żadnego rywala, a przecież Wisła zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie.
Co ciekawego
- Pierwotnie spotkanie miał sędziować Daniel Stefański, jednak ostatecznie arbiter z Bydgoszczy poprowadził mecz Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok. Mecz w Bielsku-Białej sędziował Krzysztof Jakubik, a na liniach asystowali mu Tomasz Niemirowski oraz Marcin Lisowski.
- Trener Leszek Ojrzyński wciąż szuka sposobu na poprawienie skuteczności Podbeskidzia. Tym razem na szpicy zagrał Krzysztof Chrapek, który zastąpił Sebastiana Bartlewskiego.
- Na stadionie pojawił się Bogdan Zając, tymczasowy trener Górnika Zabrze i asystent Adama Nawałki w reprezentacji Polski.
- Podbeskidzie już w pierwszej minucie stworzyło sobie groźną sytuację pod bramką Michała Miśkiewicza. Prostopadłą piłkę do Krzysztofa Chrapka zagrał Piotr Malinowski, a napastnik Podbeskidzia wywalczył rzut rożny. W zamieszaniu podbramkowym najbliżej skierowania piłki do bramki był Marek Sokołowski, jednak jego uderzenie pewnie wyłapał golkiper "Białej Gwiazdy".
- Widać, że trener Leszek Ojrzyński bardzo dużą wagę przywiązuje do stałych fragmentów gry. Praktycznie po każdym rzucie rożny lub wrzucie z autu, Podbeskidzie stwarzało zagrożenia pod bramką Wisły. Co ciekawe, wszystkie rzuty rożne wykonywał Krzysztof Chrapek i trzeba przyznać, że robił to z dużym wyczuciem.
- Statysta celnych strzałów po pierwszej połowie: Podbeskidzie 8, Wisła 0.
- Na początku drugiej odsłony gry w polu karnym padł Dariusz Łatka. Sędzia Jakubik podjął trudną, ale dobrą decyzję i ukarał pomocnika Podbeskidzia żółtą kartką. Wychowanek krakowskiej Wisły chciał nabrać sędziego i wywalczyć rzut karny.
- Na stadionie przy Rychlińskiego pojawiła się grupa kibiców z Krakowa.
Podbeskidzie potrafiło nareszcie zdominować rywala. Wisła Kraków, która walczyła o pozycję wicelidera, nie istniała na boisku w Bielsku-Białej. Najlepszą sytuację w drugiej połowie zmarnował Marek Sokołowski, który nieatakowany przez nikogo trafił w poprzeczkę po rzucie rożnym.
Bohater
To, co w bramce wyprawiał Michał Miśkiewicz, musi budzić olbrzymi podziw. Zawodnik, który szkolił się w szkółce AC Milan udowodnił, że swój fach zna doskonale. Próbowali Błażej Telichowski, Fabian Pawela, Krzysztof Chrapek, ale zawsze "Białą Gwiazdę" ratował Miśkiewicz.
Rozczarowanie
Wisła wyglądała jak zlepek przypadkowych zawodników, a wszystkich kolegów z pola zawstydził Michał Miśkiewicz, który był najjaśniejszym punktem "Białej Gwiazdy". Na tle Wisły "Górale" nie wyglądali jak czerwona latarnia ligi, ale tak jakby zamienili się z Wisła pozycjami w tabeli. Podbeskidzie w tym sezonie nie zdominowało tak żadnego rywala, a przecież Wisła zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie.
Co ciekawego
- Pierwotnie spotkanie miał sędziować Daniel Stefański, jednak ostatecznie arbiter z Bydgoszczy poprowadził mecz Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok. Mecz w Bielsku-Białej sędziował Krzysztof Jakubik, a na liniach asystowali mu Tomasz Niemirowski oraz Marcin Lisowski.
- Trener Leszek Ojrzyński wciąż szuka sposobu na poprawienie skuteczności Podbeskidzia. Tym razem na szpicy zagrał Krzysztof Chrapek, który zastąpił Sebastiana Bartlewskiego.
- Na stadionie pojawił się Bogdan Zając, tymczasowy trener Górnika Zabrze i asystent Adama Nawałki w reprezentacji Polski.
- Podbeskidzie już w pierwszej minucie stworzyło sobie groźną sytuację pod bramką Michała Miśkiewicza. Prostopadłą piłkę do Krzysztofa Chrapka zagrał Piotr Malinowski, a napastnik Podbeskidzia wywalczył rzut rożny. W zamieszaniu podbramkowym najbliżej skierowania piłki do bramki był Marek Sokołowski, jednak jego uderzenie pewnie wyłapał golkiper "Białej Gwiazdy".
- Widać, że trener Leszek Ojrzyński bardzo dużą wagę przywiązuje do stałych fragmentów gry. Praktycznie po każdym rzucie rożny lub wrzucie z autu, Podbeskidzie stwarzało zagrożenia pod bramką Wisły. Co ciekawe, wszystkie rzuty rożne wykonywał Krzysztof Chrapek i trzeba przyznać, że robił to z dużym wyczuciem.
- Statysta celnych strzałów po pierwszej połowie: Podbeskidzie 8, Wisła 0.
- Na początku drugiej odsłony gry w polu karnym padł Dariusz Łatka. Sędzia Jakubik podjął trudną, ale dobrą decyzję i ukarał pomocnika Podbeskidzia żółtą kartką. Wychowanek krakowskiej Wisły chciał nabrać sędziego i wywalczyć rzut karny.
- Na stadionie przy Rychlińskiego pojawiła się grupa kibiców z Krakowa.
Polecane
Ekstraklasa