Podbeskidzie: Wiosny trzecia siła
Przypomnijmy, iż do tegorocznej rywalizacji Podbeskidzie przystępowało jako drużyna zamykająca tabelę. Po 21. kolejkach miało na swoim koncie 21 punktów, zarazem 4 zwycięstwa (najmniej w lidze) i 9 remisów. – Jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli, ale wszystko jest przed nami, a straty nawet do górnej połowy stawki nie są duże. Nie jest dobrze, ale nie ma tragedii. Ci którzy byli blisko zespołu wiedzą, z jakimi problemami się borykaliśmy, jaką kadrą dysponowaliśmy w kilku meczach. Biorąc pod uwagę tylko okres mojej pracy z zespołem, zajmujemy 9. miejsce w tabeli. Taki wynik uważam za sukces. Znajdując się w trudnym położeniu zapracowaliśmy na taki stan rzeczy. Mam nadzieję, że poprzez poprawę opieki medycznej i odpowiednie przygotowanie motoryczne zniwelujemy ryzyko kolejnych kontuzji. Proszę pamiętać, że w kilku meczach graliśmy dwójką bardzo młodych środkowych obrońców, co w naszej lidze rzadko ma miejsce, jeśli w ogóle ma – stwierdził po rozegraniu ostatniego meczu w 2015 roku Robert Podoliński.
Jak powiedział, wraz z współpracownikami, tak zrobił. Za młodych defensorów – Krystiana Nowaka, Kristiana Kolcaka i Gracjana Horoszkiewicza – do wyjściowej jedenastki wskoczyli gracze pozyskani zimą – Paweł Baranowski i Jozef Piacek. Warto wspomnieć, iż Nowak w pierwszej części sezonu zaliczył 20 ligowych występów na pełnym dystansie czasowym. W tym roku wystąpił w jednym meczu – przegranym na inaugurację w Gdańsku 0:5. Zespół wyszedł także z kryzysu kadrowego. Sztab szkoleniowy od kilku tygodni do swojej dyspozycji ma niemal wszystkich piłkarzy. Tylko Adam Pazio był wyłączony z gry ze względu na kontuzje.
Dokonane wzmocnienie i dobrze przepracowany okres przygotowawczy zaowocowały. „Górale” zdobyli w tym roku 17 punktów, wygrali 5 spotkań z 9, 2 zremisowali. Tylko Zagłębie Lubin (18 punktów) i Legia Warszawa (20 punktów) mogą pochwalić się aktualnie lepszym wynikiem za rok 2016.
Otarło się Podbeskidzie o grupę mistrzowską, przez ponad 40 godzin nawet w niej było. Ostatecznie musi walczyć o utrzymanie. Do ligowej „dogrywki” przystępuje z solidnymi argumentami...