Podbeskidzie to absolutny beniaminek, ale z każdym oprócz Legii już grało!

09.09.2011
Podbeskidzie Bielsko-Biała to najprawdziwszy beniaminek ekstraklasy. Tak się jednak składa, że z wszystkimi drużynami z elity już kiedyś grało. Oprócz jednej - Legii Warszawa.
Przykład bielszczan pokazuje, jak mała jest stabilizacja w naszej lidze. Przez dziewięć sezonów gry na zapleczu ekstraklasy, Podbeskidzie zmierzyło się na tym szczeblu z aż dwunastoma rywalami, którzy dziś grają w elicie. Dokładnie trzy czwarte drużyn w ostatnich kilku latach było beniaminkami! Pozostałe - Lech Poznań i Wisła Kraków - przetestowały Podbeskidzie w tegorocznym Pucharze Polski. Zostaje tylko Legia Warszawa... Choć i tu nie do końca, bowiem w 2001 roku obie drużyny zespoły zmierzyły się w letnim sparingu. III-ligowy wtedy BBTS Bielsko-Biała zremisował bezbramkowo z ówczesnym mistrzem Polski!

Dla wielu z obecnych piłkarzy "Górali" nie będzie to jednak pierwszy kontakt z "Wojskowymi". Dla większości te starcia nie były najprzyjemniejsze, ale są dwaj zawodnicy, którzy na Legię mieli niegdyś patent. Może w nich nadzieja?

Marek Sokołowski
Z warszawianami rozegrał więcej meczów, niż większość piłkarzy Podbeskidzia ma występów w ekstraklasie! Rozpoczął jeszcze w barwach KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, remisując 1-1. Ten sam wynik powtórzył w Odrze Wodzisław. Pierwszej wizyty na Łazienkowskiej z tym klubem nie wspomina dobrze (porażka 1-2), ale później było już tylko lepiej. Grając w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i Polonii Warszawa, ogrywał Legię w lidze aż pięciokrotnie, w tym trzy razy na wyjeździe! W swoim przedostatnim starciu z "Wojskowymi", kiedy grał w Polonii, zdobył nawet gola, a jego zespół zremisował 2-2.

Adrian Sikora
O ile Sokołowski ma najwięcej występów przeciwko Legii, to Sikora ma najwięcej bramek. W lidze ukłuł ją cztery razy (w barwach Górnika i Dyskobolii) i dołożył jeszcze bramkę w Pucharze Polski i dwie w finale Pucharu Ekstraklasy. Z warszawskim klubem grał dziewięć ligowych spotkań, z czego cztery wygrał. Jego występ na Łazienkowskiej, okraszony pięknym zwycięskim golem po strzale w okienko, jest jednym z jego najlepszych w karierze.

Mateusz Bąk i Maciej Rogalski
Obaj grali w tych samych meczach przeciwko Legii w barwach Lechii Gdańsk. Wszystkie trzy starcia ich zespół przegrał, a Bąk puścił  w nich osiem bramek. Dwa razy ci piłkarze przegrywali na Łazienkowskiej.

Krzysztof Król
Obrońca, który zna smak zwycięstwa z warszawianami. Pokonał Legię 2-1 w barwach Jagiellonii Białystok. Za to jedyna wizyta na Łazienkowskiej, w maju tego roku, zakończyła się porażką 0-4 jego Polonii Bytom i spadkiem tej drużyny z ligi...

Michał Osiński
Grał przeciwko "Wojskowym" trzy razy, w barwach dwóch klubów i ani razu nie wygrał. W ŁKS-ie Łódź w Warszawie przegrał 2-3 i zremisował 0-0, zaś w Ruchu Chorzów uległ Legii 0-1.



Dariusz Kołodziej
Na Łazienkowskiej nie grał jeszcze nigdy, ale starł się z tym zespołem w barwach Górnika w Zabrzu, gdy jego drużyna została zdeklasowana 0-3.

Dariusz Łatka
Występ w stolicy może wspominać nieźle, bo jego Jagiellonia bezbramkowo zremisowała. Za to u siebie przegrał z Legią 1-2.

Bartłomiej Konieczny
W barwach Widzewa Łódź przegrał z Legią 0-1 u siebie.

Piotr Malinowski
Wystąpił w podstawowym składzie w meczu w Warszawie w barwach Górnika, jednak swojej drużynie nie pomógł. Mecz zakończył się porażką 0-2.

Mariusz Sacha
Dwa mecze z Legią i dwie porażki 1-2. Wystąpił przeciwko niej zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie, grając w zespole Cracovii.

Dla powyższych zawodników doświadczenie z meczu z Legią wcale nie musi być korzystne. Co z tego bowiem, że występowali przeciwko niej, skoro wcale nie przekonali się, że da się ją ograć. Mogą ich o tym przekonać głównie Sikora i Sokołowski. A, że warto, wie chyba każdy. Zapewniłoby to przecież dozgonną pamięć fanów nie tylko w Bielsku. Wszak jak wynika z sondy, którą kiedyś zorganizowaliśmy, dla miażdżącej większości kibiców, najbardziej wartościowe jest ogranie właśnie Legii Warszawa...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również