Podbeskidzie testuje Chorwata i Ukraińca
07.01.2015
Romeo Filipović z Chorwacji to 28-letni pomocnik, mierzący 191 cm wzrostu. Chorwata z niemieckim paszportem śmiało nazwać można piłkarskim obieżyświatem. W swoim życiorysie ma wiele klubów. To m.in. rumuński Universitatea Craiova, słoweński FC Koper, szkocki Ayr United, chorwacki Karlovac 1919, szwajcarski FC Mendrisio, bośniacki Żeljeznicar Sarajewo, a nawet FC Bontang w... Indonezji. Swoich sił defensywny pomocnik próbował również w Polsce. Nie przekonał jednak do siebie trenerów w kilku klubach – Olimpii Grudziądz, Chojniczance Chojnice i GKS Tychy. Trudno zatem przypuszczać, aby angaż w Podbeskidziu doszedł do skutku.
Druga z nowych twarzy to Ukrainiec Serhij Vakulenko. Ma 21 lat i występuje na pozycji obrońcy. Aktualny klub piłkarza to Szachtar Donieck, w barwach którego broni zespołu młodzieżowego. Jest także reprezentantem ukraińskiej młodzieżówki.
Podczas środowych zajęć zabrakło Wojciecha Okińczyca. Napastnik dziś związał się z Rakowem Częstochowa. Nieobecny był również Idrissa Cisse, który zimą również zespół Podbeskidzia opuszcza.
Z powodu urazów w zajęciach drużyny „Górali” nie brali udziału Anton Sloboda, Maciej Korzym i Adam Pazio. Choroba z treningu na sztucznym boisku przy ulicy Młyńskiej wykluczyła Roberta Demjana.
Pierwsze zajęcia po urlopach trwały około dwie godziny. Przeprowadzono m.in. testy szybkościowe, mimo mroźnej aury. Z bramkarzami "Górali" pracował Grzegorz Żmija, do sztabu powrócił także Grzegorz Opaliński.
Druga z nowych twarzy to Ukrainiec Serhij Vakulenko. Ma 21 lat i występuje na pozycji obrońcy. Aktualny klub piłkarza to Szachtar Donieck, w barwach którego broni zespołu młodzieżowego. Jest także reprezentantem ukraińskiej młodzieżówki.
Podczas środowych zajęć zabrakło Wojciecha Okińczyca. Napastnik dziś związał się z Rakowem Częstochowa. Nieobecny był również Idrissa Cisse, który zimą również zespół Podbeskidzia opuszcza.
Z powodu urazów w zajęciach drużyny „Górali” nie brali udziału Anton Sloboda, Maciej Korzym i Adam Pazio. Choroba z treningu na sztucznym boisku przy ulicy Młyńskiej wykluczyła Roberta Demjana.
Pierwsze zajęcia po urlopach trwały około dwie godziny. Przeprowadzono m.in. testy szybkościowe, mimo mroźnej aury. Z bramkarzami "Górali" pracował Grzegorz Żmija, do sztabu powrócił także Grzegorz Opaliński.
Polecane
Ekstraklasa