Podbeskidzie szykuje się do baraży o ekstraklasę!
10.06.2009
Sytuację diametralnie zmienił dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego w temacie Widzewa. Łodzianie mają na jego podstawie pozostać w I lidze. Zdrowy rozsądek podpowiada więc, że z bezpośredniego awansu cieszą się Zagłębie Lubin i Korona Kielce, a czwarty zespół zaplecza gra w barażu. Bielszczanie zakładali taki scenariusz, dlatego ich piłkarze mieli (przynajmniej) do dzisiaj trenować. - Chłopcy są "pod parą", gotowi na baraże - zapewnia Władysław Szypuła. Dyrektor Podbeskidzia czeka jeszcze na piątek i potwierdzenie sygnałów nadchodzących z PZPN-u przez Komisję ds. Nagłych. Wydaje się jednak, że to formalność. - Po rozmowach z radcami prawnymi twierdzę, że sytuacja jest jednoznaczna. I wie pan co? Rano jeszcze lał deszcz, a teraz świeci słońce - uśmiecha się dyrektor Szypuła, który już myśli o organizacji meczu z Cracovią.
Jeśli Komisja ds. Nagłych dopuści Podbeskidzie do baraży, to jednocześnie powinna wyznaczyć nowy termin meczu na boisku I-ligowca, tak aby bielszczanie zdążyli z wszystkimi formalnościami i uzyskali zgodę prezydenta na organizację spotkania.
Skąd cały galimatias? 16 stycznia 2008 roku Wydział Dyscypliny PZPN podjął decyzję o ukaraniu Widzewa m.in. degradacją o jedną klasę rozgrywkową, za ustawianie meczów piłkarskich. Łodzianie sezon 2008/2009 mieli rozpocząć od II ligi, bowiem zajęli miejsce spadkowe, a więc w grę wchodziła podwójna degradacja (po sportowej walce i za korupcję). 23 lipca 2008 roku decyzję Wydziału Dyscypliny uchylił jednak Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Dzięki temu Widzew grał na zapleczu ekstraklasy, na którym był najlepszy.
Natomiast Sąd Najwyższy stanął dziś niejako w obronie pierwszej decyzji PZPN-u i kazał sprawę ponownie rozpatrzyć, "wyrzucając do kosza" orzeczenie Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
Jeśli Komisja ds. Nagłych dopuści Podbeskidzie do baraży, to jednocześnie powinna wyznaczyć nowy termin meczu na boisku I-ligowca, tak aby bielszczanie zdążyli z wszystkimi formalnościami i uzyskali zgodę prezydenta na organizację spotkania.
Skąd cały galimatias? 16 stycznia 2008 roku Wydział Dyscypliny PZPN podjął decyzję o ukaraniu Widzewa m.in. degradacją o jedną klasę rozgrywkową, za ustawianie meczów piłkarskich. Łodzianie sezon 2008/2009 mieli rozpocząć od II ligi, bowiem zajęli miejsce spadkowe, a więc w grę wchodziła podwójna degradacja (po sportowej walce i za korupcję). 23 lipca 2008 roku decyzję Wydziału Dyscypliny uchylił jednak Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Dzięki temu Widzew grał na zapleczu ekstraklasy, na którym był najlepszy.
Natomiast Sąd Najwyższy stanął dziś niejako w obronie pierwszej decyzji PZPN-u i kazał sprawę ponownie rozpatrzyć, "wyrzucając do kosza" orzeczenie Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.
Polecane
Ekstraklasa