Podbeskidzie - Sandecja 2-0. Bielszczanie awansowali do ekstraklasy!!!
25.05.2011
Wydarzenie
Była dopiero druga minuta meczu i wszyscy na stadionie byli jeszcze myślami w Świnoujściu. Zaledwie pół minuty wcześniej Nieciecza strzeliła Flocie wyrównującą bramkę w piątej minucie doliczonego czasu gry. Tymczasem w Bielsku-Białej Marek Sokołowski sfaulował w polu karnym jednego z zawodników Sandecji. Do piłki podszedł Marcin Chmiest, ale Richard Zajac wyczuł jego intencję i złapał jego strzał.
Bohater
Zajac, Sokołowski, Broniewicz, Danczik, Osiński, Łatka, Metelka, Rogalski, Ziajka, Patejuk, Demjan, Cieśliński, Malinowski, Koman. Dziś wszyscy ci zawodnicy przeszli do historii i będą uznawani za bohaterów. Nie zagrali porywającego meczu, ale pokazali charakter i niezwykłe wprost opanowanie. W takiej sytuacji, w jakiej byli dziś bielszczanie, nietrudno byłoby się "zagotować".
Rozczarowanie
Musielibyśmy być niezwykłymi malkontentami, by w dzień pierwszego w historii miasta awansu do ekstraklasy, określać kogoś mianem rozczarowania.
Co ciekawego
- Trzy minuty po tym jak kibice zaczęli dopingować bielszczan, pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Juraj Danczik. Maciej Rogalski dośrodkował z rzutu wolnego na długi słupek, Dariusz Łatka zgrał stamtąd piłkę do środka, a słowacki stoper z bliska skierował futbolówkę do siatki.
- Danczik wiedział, kiedy strzelać, bowiem na pewno przejdzie do historii Bielska-Białej. Wcześniej w barwach Podbeskidzia przez cztery lata zdobył tylko cztery gole, w tym jednego w tym sezonie.
- Pierwsza połowa była niezwykle dziwna. To Sandecja dyktowała warunki, ale gdy bielszczanie z rzadka przedostawali się pod pole karne Marka Kozioła, zazwyczaj kończyło się to bramką. W końcówce pierwszej części gry Sylwester Patejuk niepilnowany przyjął piłkę na linii pola karnego i huknął po rękach bramkarza z Nowego Sącza na 2-0.
- Podbeskidzie było dotychczas zespołem najdłużej grającym nieprzerwanie na zapleczu ekstraklasy. Po dziewięciu sezonach udało się wreszcie awansować.
- To pierwszy w historii Bielska-Białej awans piłkarskiej drużyny do ekstraklasy. Dodajmy, że futbol w tym mieście zaczął się w 1907 roku, więc obecna drużyna Podbeskidzia osiągnęła coś naprawdę wielkiego.
- Adam Cieśliński po raz pierwszy w czasie występów w Bielsku-Białej wystąpił bez charakterystycznego, czarnego ochraniacza na ręce.
Była dopiero druga minuta meczu i wszyscy na stadionie byli jeszcze myślami w Świnoujściu. Zaledwie pół minuty wcześniej Nieciecza strzeliła Flocie wyrównującą bramkę w piątej minucie doliczonego czasu gry. Tymczasem w Bielsku-Białej Marek Sokołowski sfaulował w polu karnym jednego z zawodników Sandecji. Do piłki podszedł Marcin Chmiest, ale Richard Zajac wyczuł jego intencję i złapał jego strzał.
Bohater
Zajac, Sokołowski, Broniewicz, Danczik, Osiński, Łatka, Metelka, Rogalski, Ziajka, Patejuk, Demjan, Cieśliński, Malinowski, Koman. Dziś wszyscy ci zawodnicy przeszli do historii i będą uznawani za bohaterów. Nie zagrali porywającego meczu, ale pokazali charakter i niezwykłe wprost opanowanie. W takiej sytuacji, w jakiej byli dziś bielszczanie, nietrudno byłoby się "zagotować".
Rozczarowanie
Musielibyśmy być niezwykłymi malkontentami, by w dzień pierwszego w historii miasta awansu do ekstraklasy, określać kogoś mianem rozczarowania.
Co ciekawego
- Trzy minuty po tym jak kibice zaczęli dopingować bielszczan, pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Juraj Danczik. Maciej Rogalski dośrodkował z rzutu wolnego na długi słupek, Dariusz Łatka zgrał stamtąd piłkę do środka, a słowacki stoper z bliska skierował futbolówkę do siatki.
- Danczik wiedział, kiedy strzelać, bowiem na pewno przejdzie do historii Bielska-Białej. Wcześniej w barwach Podbeskidzia przez cztery lata zdobył tylko cztery gole, w tym jednego w tym sezonie.
- Pierwsza połowa była niezwykle dziwna. To Sandecja dyktowała warunki, ale gdy bielszczanie z rzadka przedostawali się pod pole karne Marka Kozioła, zazwyczaj kończyło się to bramką. W końcówce pierwszej części gry Sylwester Patejuk niepilnowany przyjął piłkę na linii pola karnego i huknął po rękach bramkarza z Nowego Sącza na 2-0.
- Podbeskidzie było dotychczas zespołem najdłużej grającym nieprzerwanie na zapleczu ekstraklasy. Po dziewięciu sezonach udało się wreszcie awansować.
- To pierwszy w historii Bielska-Białej awans piłkarskiej drużyny do ekstraklasy. Dodajmy, że futbol w tym mieście zaczął się w 1907 roku, więc obecna drużyna Podbeskidzia osiągnęła coś naprawdę wielkiego.
- Adam Cieśliński po raz pierwszy w czasie występów w Bielsku-Białej wystąpił bez charakterystycznego, czarnego ochraniacza na ręce.
Polecane
I liga