Podbeskidzie - Ruch. „Gorąco” na trybunach

07.12.2015

Liczna grupa kibiców Ruchu Chorzów, pomimo zakazu wyjazdowego, pojawiła się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Sportowej rywalizacji towarzyszyły ekscesy na trybunach.

Łukasz Laskowski/Press Focus

Kibice Ruchu winą za zajścia na trybunach obarczają sympatyków gospodarzy. – Pod koniec pierwszej połowy miejscowym Januszom zasiadającym nad kibicami Ruchu coś się odkleiło i zaczęli rzucać w dół różnymi przedmiotami i napojami, co wywoływało już pewną irytację, jednak apogeum nastąpiło po rzuceniu przez miejscowych petardy w kibiców Niebieskich, która eksplodowała w tłumie. Skoro organizator nie reagował, zareagowali kibice Ruchu, udając się na poszukiwania winnego. Jak się okazało na górze, jeden z zaczepnych fanów Podbeskidzia uszkodził sobie rękę na zabawie pirotechniką – czytamy na stronie niebiescy.pl.

Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawiają kibice Podbeskidzia. – Siedziałem w sektorze 20G, obok klatki dla kibiców przyjezdnych. Pod koniec pierwszej połowy jeden z pseudokibiców rzucił petardę. Ale to nic – powiedział portalowi SportoweBeskidy.pl Bogdan Dubiel, znany w Bielsku-Białej sympatyk „Górali”. – W przerwie liczna grupa chuliganów wtargnęła na nasz sektor. Akurat siedzę blisko wejścia. Zostałem zaatakowany, straciłem kapelusz i szalik. Byłem na meczu z córką i synem naszych przyjaciół. Udało nam się ewakuować. Chuligani zaczęli bić naszych kibiców, a w tej grupie na wspomnianym sektorze są emerytowani nauczyciele, ludzie starsi, kulturalni, którzy nie wygłaszają żadnych nieparlamentarnych haseł. Jestem odpowiedzialnym człowiekiem i opiekunem, więc wyszliśmy ze stadionu. Baliśmy się, co może się wydarzyć. Wiele osób przesiadło się w inne miejsca. Organizator był moim zdaniem totalnie nieprzygotowany do zabezpieczenia imprezy. Tłumaczenie się zmianą jakiejś uchwały, że każdy może przyjechać na mecz i kupić bilet za okazaniem dowodu osobistego, to żaden argument. Po raz pierwszy przeżyłem coś takiego. Poczuliśmy się, jak intruzi na swoim własnym stadionie. To przykre – dodał Dubiel.

Poturbowani zostali kibice Podbeskidzia zasiadający na sektorach 20G i 20D. W trakcie meczu dwóch chuliganów w barwach chorzowskiego Ruchu wtargnęło również do „młyna” bielskich kibiców.


Pomimo zakazu wyjazdowego do Bielska-Białej zawitało blisko 2 tysiące kibiców Ruchu Chorzów. Zakaz dotyczy jednak grup zorganizowanych, a sympatycy „Niebieskich” bilety nabywali indywidualnie.

Klub z Bielska-Białej ma dzisiaj wydać stosowny komunikat traktujący o zajściach na trybunach.

źródło: sportowebeskidy.pl/niebiescy.pl
autor: KB

Przeczytaj również